 |
|
A on śni mi się każdej nocy. W jednym śnie wraca do mnie przepełniony miłością. On szczęśliwy i ja też szczęśliwa, bo wreszcie mam go znów tylko dla siebie. W innym prosi o przysługi, potrzebuje mnie chociaż nie chętnie się do tego przyznaje. W końcu Pan niezależny. W jeszcze innym nigdy mnie nie zostawił, bez przerwy trwamy w swoim szczęściu, we wspólnej idylli, której nic nie jest w stanie zakłócić. Wiesz, każdy z tych snów jest przepełniony nim po brzegi. Przesiąknięty do szpiku jego uśmiechem, jego czarem i uczuciami, które towarzyszyły nam w ciągu ostatnich kilku miesiącach. Każdy rani moje serce, bo kończąc się zabiera mi wszystko, o czym marzę. / napisana
|
|
  |
|
` Widzę twój uśmiech, czuję nie jest prawdziwy. Też się uśmiecham, ale nie jestem szczęśliwy. / Pih.
|
|
  |
|
` Czwarty grzech główny - kurwy nam zazdroszczą. Każdy osiągnięty sukces oni przyjmują ze złością. / Słoń.
|
|
  |
|
` kiedyś spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Mogłam powiedzieć im o moich największych problemach, jakimi w tamtych czasach była zgubiona skakanka lub uwaga do dzienniczka. Chodziliśmy ze sobą na długie spacery, śmiejąc się do drzew w lesie czy obcych ludzi przechodzących obok nas na chodnikach tych beztroskich, jak wtedy się wydawało ulic. Pamiętam jak wspólnie wymienialiśmy się swoimi miłościami typu pisanie na kartce czy będzie ze mną chodził ten z którym ja będę do końca życia. Jak zastanawiałyśmy się czemu do nas nie podejdzie i nie porozmawia bo przecież same się wstydziłyśmy. Pamiętam jak robiłyśmy pierwszy makijaż, albo jak grałam z nimi w piłkę. Z czasem przyszło coraz więcej łez, problemów. Po prostu zaczęliśmy dorastać. Coraz rzadziej się spotykaliśmy, a nasze poszczególne problemy, nie były już wspólnymi. Świat zaczął stawać się mniej kolorowy, jakby szary. Bardzo żal mi tych utraconych lat i przyjaciół, którzy odeszli. / abstractiions.
|
|
  |
|
` Nie szukaj winy, wytęż wyobraźnię, cokolwiek czynisz, czyń to rozważnie. / Wilku.
|
|
 |
|
Mam kilku przyjaciół i to głównie dzięki nim żyję. Po Twoim odejściu zawaliło się wszystko, straciłam ochotę na wychodzenie z domu, spotykanie się z ludźmi czy nawet na zwykłe krótkie rozmowy. Chciałam zamknąć się w pokoju, w ciemności siedzieć i płakać słuchając w kółko jednej piosenki. Ale oni mi nie pozwolili. Codziennie wmawiali, że muszę wychodzić, że muszę się podnieść, bo nie można całe życie tkwić na dnie. I chociaż jeszcze nie odbiłam się od tego dna to czuję, że kiedyś to nastąpi. I to zawdzięczam właśnie im. To moje ciche anioły. / napisana
|
|
  |
|
` dawni przyjaciele? No gdzie teraz są. Dobrze wiem, że woleli mnie zupełnie inną. Woleli mnie tą, która leżała i nic nie miała. Tą która chlała, ćpała i darła się w nocy na pół miasta. Tą, której z bezsilności wyła dusza, chociaż udawała że ją to nie rusza. I chociaż wielu powtarzało, że "ona to chyba niczego się nie boi", myślałam wtedy "kurwa jak to boli." / abstractiions.
|
|
  |
|
` kKażdy z nas ma własny mikrokosmos. Każdy z nas ma w sobie ten wewnętrzny głos. I choć życie to trudne jest rzemiosło. To wciąż toczy, toczy się człowieczy los. / Miodu.
|
|
 |
|
Urodziłam się trzynastego dnia miesiąca i to stąd wziął się mój pech do facetów, wszelkich konkursów oraz gier liczbowych. / napisana
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz ile bym oddała żeby móc spojrzeć w Twoje oczy i ujrzeć w nich siebie. / napisana
|
|
|
|