 |
Nie potrafię zapomnieć tamtego wieczoru, wyrazu Twojej twarzy, kiedy odchodziłeś, zgaduję, że to tylko jedna z dróg jaką miała się toczyć nasza historia. Zwykle się uśmiechałeś, lecz wtedy w Twoich oczach widniał smutek, którego nigdy nie zapomnę.
|
|
 |
Ciekawe jak się czujesz beze mnie obok, ciekawe czy brakuje Ci mojej miłości i czy żalujesz tego, jak ma sam koniec mnie potraktowałes. . Niestety chyba już nie będzie takiej okazji aby Cię o to zapytać. .
|
|
 |
Przy Tobie dawałam z siebie wszystko co we mnie najlepsze, miłość, którą straciłam i której już nigdy nie odzyskam, bo zabrales ją ze sobą. Już nigdy nie będę mogła podarować nikomu miłości choćbym chciała. Zostałam bez niczego, zabrales to, co było dla mnie wszystkim, zabrales największą część mnie.
|
|
 |
dałeś mi tysiące powodów, by żyć i jedno serce, które ciągle umiera z tęsknoty.
|
|
 |
jesteś miłością mojego życia. w każdym calu. w każdym nieidealnym geście i zachowaniu.
|
|
 |
Każda ale nie ja. Prawda?
|
|
 |
Teraz milczysz. Znowu odezwiesz się jak ułożę sobie życie.
|
|
 |
I proszę, nic mi nie obiecuj.
|
|
 |
Wiesz, to nie chodzi o to, że tak to wszystko się skończyło. Jedyne co mnie boli, to sposób w jaki mnie potraktowałeś.
|
|
 |
Miałeś ją na wyciągniecie ręki, nawet za bardzo nie musiałeś się starać, wystarczyło byś ją troszeczkę pokochał i pokazał ze jest dla Ciebie wszystkim.
|
|
 |
Dziwnie tak, kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, że ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.
|
|
|
|