Bo ja marzę o tym żebyśmy za 60 albo więcej lat usiedli na ławce w parku i żebyś mi wyszeptał do ucha że kochasz mnie tak samo jak w młodości i że nadal jestem dla ciebie tą najpiękniejszą.
nie jesteś jakiś superfajny , nie myśle o tobie dwa cztery na dobe i nawet nie jaram się tobą ,
gdy cie widze , ale masz w sobie coś ,co sprawia ,że chce chodzić do miejsc ,
gdzie przez 'przypadek' mogłabym cie spotkać.