głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika talcia_0092

albo bądź zawsze albo odejdź na zawsze   proszę spierdalaj

onajestkurwa dodano: 18 stycznia 2012

albo bądź zawsze albo odejdź na zawsze [ proszę_spierdalaj ]
Autor cytatu: prosze_spierdalaj

głupi  głupszy  zakochany.

onajestkurwa dodano: 18 stycznia 2012

głupi, głupszy, zakochany.
Autor cytatu: redsoxpugie

Pamiętam cię jako chłopaka  który wpatrywał się we mnie z czułością  gdy nie było kolegów. Za to pamiętam też  jak chamsko się zachowywałeś w ich obecności.

szczerze dodano: 18 stycznia 2012

Pamiętam cię jako chłopaka, który wpatrywał się we mnie z czułością, gdy nie było kolegów. Za to pamiętam też, jak chamsko się zachowywałeś w ich obecności.

Prosiła Boga o miłość i wiarę bo nadzieja zrobiła z niej kretynkę.

szczerze dodano: 18 stycznia 2012

Prosiła Boga o miłość i wiarę,bo nadzieja zrobiła z niej kretynkę.

Jebać uczucia i związki   pokażmy jakimi jesteśmy skurwielami .

onajestkurwa dodano: 18 stycznia 2012

Jebać uczucia i związki , pokażmy jakimi jesteśmy skurwielami .
Autor cytatu: slonbogiem

Najlepsze perfumy   zapach ukochanej osoby na swojej skórze.

onajestkurwa dodano: 18 stycznia 2012

Najlepsze perfumy - zapach ukochanej osoby na swojej skórze.
Autor cytatu: jachcenajamaice

udław się kurwa tym udawanym szczęściem!   eloszmero.

onajestkurwa dodano: 18 stycznia 2012

udław się kurwa tym udawanym szczęściem! / eloszmero.
Autor cytatu: eloszmero

świat nawet nie ma pojęcia o istnieniu takiego uczucia jakim było nasze. ♥

souleater dodano: 17 stycznia 2012

świat nawet nie ma pojęcia o istnieniu takiego uczucia jakim było nasze. ♥

nigdy nie pozwól  by coś co rozpierdala Cię od środka zaczęło pokazywać się na wewnątrz. niech się pokazuje w domu  gdy siedzisz sama w pokoju  możesz wtedy płakać  zagryzać wargi do krwi a nawet składać ofiary ze swoich starych pluszaków   ale nie ufaj na tyle ludziom  by znali Twoje słabości. po dłuższym czasie ta świadomość  że wiedzą  Cię wykańcza.

souleater dodano: 17 stycznia 2012

nigdy nie pozwól, by coś co rozpierdala Cię od środka zaczęło pokazywać się na wewnątrz. niech się pokazuje w domu, gdy siedzisz sama w pokoju, możesz wtedy płakać, zagryzać wargi do krwi a nawet składać ofiary ze swoich starych pluszaków - ale nie ufaj na tyle ludziom, by znali Twoje słabości. po dłuższym czasie ta świadomość, że wiedzą, Cię wykańcza.

cdn.:  nie jestem Nim  do cholery! jestem sobą. ja wierzę w swoich przyjaciół całym sercem. tamta podrapała się po głowie i kucnęła.  więc? co sobie teraz ubzdurał Twój mózg? dziewczyna ukucnęła przy znajomej  powoli przechyliła się do tyłu i uderzyła mocno plecami o ścianę.  to  że straciłam wiarę w Niego  bo wiary w Nas nigdy nie było. ostatnie słowo wypowiedziała szeptem  powstrzymując się od ironicznego śmiechu.  śmiej się  śmiej. albo płacz. nie lepiej będzie płakać?  za dużo było płakania. powiedzmy  że teraz preferuję egzystencję dla zasady  ale zero płaczu. i nie wymagaj ode mnie kwiatków  tęcz i wielkiego happy endu  bo zwyczajnie nie mogę. gdybym mogła  nas by tu teraz nie było.  a gdzie teraz byśmy były?  nie wiem... pewnie gdzieś w parku  nawalone tanim winem i z papierosem w ręku byśmy wyśmiewały przechodniów  że ich życie jest banalnie nudne.  podoba mi się ten pomysł...  mi też. chodź  musimy się nawalić winem  na trzeźwo się jeszcze nie umiem szczerze uśmiechać.

souleater dodano: 17 stycznia 2012

cdn.: -nie jestem Nim, do cholery! jestem sobą. ja wierzę w swoich przyjaciół całym sercem. tamta podrapała się po głowie i kucnęła. -więc? co sobie teraz ubzdurał Twój mózg? dziewczyna ukucnęła przy znajomej, powoli przechyliła się do tyłu i uderzyła mocno plecami o ścianę. -to, że straciłam wiarę w Niego, bo wiary w Nas nigdy nie było. ostatnie słowo wypowiedziała szeptem, powstrzymując się od ironicznego śmiechu. -śmiej się, śmiej. albo płacz. nie lepiej będzie płakać? -za dużo było płakania. powiedzmy, że teraz preferuję egzystencję dla zasady, ale zero płaczu. i nie wymagaj ode mnie kwiatków, tęcz i wielkiego happy endu, bo zwyczajnie nie mogę. gdybym mogła, nas by tu teraz nie było. -a gdzie teraz byśmy były? -nie wiem... pewnie gdzieś w parku, nawalone tanim winem i z papierosem w ręku byśmy wyśmiewały przechodniów, że ich życie jest banalnie nudne. -podoba mi się ten pomysł... -mi też. chodź, musimy się nawalić winem, na trzeźwo się jeszcze nie umiem szczerze uśmiechać.

 uśmiechnij się! krzyk ocknął ją na lekcji. właśnie zadzwonił dzwonek  nawet tego nie słyszała.  tak  tak  ale nie mam ochoty i gówno Wam wszystkim do tego. odpowiedziała  jakby ta odpowiedź była czymś normalnym. potem zebrała książki z ławki  wrzuciła do plecaka i poczłapała pod następną salę  gdzie miała mieć lekcję. koleżanka pociągnęła ją za kaptur  a że było blisko to wciągnęła do ubikacji dla nauczycieli.  dużo mi do tego  że zaczynasz wyglądasz jak trup! zmora  czupiradło  nawet zaczęłaś się poruszać jak duch. co Cię tak dobiło? dziewczyna przygryzła wargę i wzrokiem powędrowała nad znajomą. natrafiła na otwarte okno  które wpuszczało do ubikacji powietrze zmieszane ze spaloną benzyną i kwitnącymi powoli drzewami na dworze. uśmiechnęła się lekko  serce ją zakuło.  niespełniona obietnica.  co  kurwa  proszę?! koleżanka zaczęła wrzeszczeć.  obiecałam mu  że zawsze będę w Niego wierzyć.  a wiesz co on sobie robi z obietnic złożonych Tobie?!  nie jestem Nim  do cholery! jestem sobą.

souleater dodano: 17 stycznia 2012

-uśmiechnij się! krzyk ocknął ją na lekcji. właśnie zadzwonił dzwonek, nawet tego nie słyszała. -tak, tak, ale nie mam ochoty i gówno Wam wszystkim do tego. odpowiedziała, jakby ta odpowiedź była czymś normalnym. potem zebrała książki z ławki, wrzuciła do plecaka i poczłapała pod następną salę, gdzie miała mieć lekcję. koleżanka pociągnęła ją za kaptur, a że było blisko to wciągnęła do ubikacji dla nauczycieli. -dużo mi do tego, że zaczynasz wyglądasz jak trup! zmora, czupiradło, nawet zaczęłaś się poruszać jak duch. co Cię tak dobiło? dziewczyna przygryzła wargę i wzrokiem powędrowała nad znajomą. natrafiła na otwarte okno, które wpuszczało do ubikacji powietrze zmieszane ze spaloną benzyną i kwitnącymi powoli drzewami na dworze. uśmiechnęła się lekko, serce ją zakuło. -niespełniona obietnica. -co, kurwa, proszę?! koleżanka zaczęła wrzeszczeć. -obiecałam mu, że zawsze będę w Niego wierzyć. -a wiesz co on sobie robi z obietnic złożonych Tobie?! -nie jestem Nim, do cholery! jestem sobą.

przestałam się zmuszać do zmieniania myśli  kiedy jest nią On i  co by było gdyby... . po prostu pozwalam żeby serce krwawiło a chora wyobraźnia katowała mnie tymi wyobrażeniami. dobrze wiem  że kiedy zacznę na siłę odsyłać Go z mojej głowy  to na odsyłaniu poprzestanie. to musi być spontaniczne  samo przyjdzie.

souleater dodano: 17 stycznia 2012

przestałam się zmuszać do zmieniania myśli, kiedy jest nią On i "co by było gdyby...". po prostu pozwalam żeby serce krwawiło a chora wyobraźnia katowała mnie tymi wyobrażeniami. dobrze wiem, że kiedy zacznę na siłę odsyłać Go z mojej głowy, to na odsyłaniu poprzestanie. to musi być spontaniczne, samo przyjdzie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć