 |
|
Podszedł do mnie, kiedy siedziałam na murku i przysiadł obok.
- Co jest, mała? - Zapytał swoim tak dobrze znanym mi, ciepłym głosem.
Obojętnie wzruszyłam ramionami.
- Nic Ci do tego... - odparłam, trochę niegrzecznie.
Westchnął cicho i objął mnie ramieniem.
- Ale przecież mi możesz powiedzieć. - Nalegał i coraz bardziej grał na moich i tak zszarganych nerwach.
- Życie, tyle!
- Ale co życie?
- Życie mi się znów pierdoli! - Nie wytrzymałam i podniosłam głos. - Jak jakaś idiotka siedzę tutaj sama, nie mam chłopaka, nie mam chęci do niczego, moja mama jest szpitalu, co zaprząta wszystkie moje myśli, że nawet nie mam siły na odrobienie zadań. Chcesz wiedzieć więcej?
Pokręcił tylko głową i westchnął bezgłośnie.
|
|
 |
|
Życie to najbardziej nieprzewidywalne zjawisko... Zawsze, kiedy już wszystko się układa, dzieje się coś, co rozwala ten cały pozornie uporządkowany mechanizm na części pierwsze, niszczy z trudem wypracowany spokój, odbiera chęci do wszystkiego.
|
|
  |
|
Musze zacząć doceniać to co mam, bo strace i sie nawet nie połapie że coś było. ~schooki~
|
|
 |
|
Każdy z nas lubi wkładać słuchawki i odcinać się od rzeczywistości, pomarzyć o lepszym życiu, miłości. Ale zawsze kiedy otwierasz oczy życie jest tak samo szare, za oknem deszcz, za ścianą kłótnia, a tu jesteś Ty sam i Twoje marzenia.
|
|
 |
|
Możesz przybić piątkę moim wrogom, gratuluję.
|
|
 |
|
Przypomniały mi się dzisiaj jego osiemnaste urodziny. Pamiętam, jak bardzo marzyłam o tym, by mnie na nie zaprosił i udało się. Szykowała się przez calutki dzień, by wyglądać jak najlepiej, ale zawarłam dziwny układ z rodzicami... Tylko do 22:00. Pamiętam, że przez cały wieczór starałam się zamienić z nim kilka słów, trochę się udało, ale zawsze ktoś nam przeszkadzał. Kiedy zaczęły się tańce, w myślach prosiłam, by mnie poprosił. Ale nawet nie wiem, kiedy zbliżyła się umówiona z rodzicami godzina i ich samochód zatrzymał się pod klubem. Pamiętam, jak poszłam się pożegnać, przytulił mnie wtedy tak mocno i powiedział, że żałuje, że nie zdążyliśmy zatańczyć... I myślę, gdybym została dłużej, może coś by z tego było... Tymczasem tydzień później on już miał kogoś. A ja od tego czasu nie potrafię wygonić go ze swoich myśli.
|
|
  |
|
Jak można być tak nie odpowiedzialnym by pozwolić sercu decydować ? Pobije kilka razy mocniej, pójdzie w stronę niego jak magnez. Rzuci się na niego jak opętane i eksploduje z bólu, rozczarowania, miłości. A później ty się rozum głów jak go posklejać by wytrzymało .. Do następnego razu. ~lovexlovex~
|
|
  |
|
Męczy mnie ta tęsknota za moim dawnym życiem. Niedzielnymi popołudniami przepełnionymi tobą, nocnymi sms o niczym, wiecznymi kłótniami o to kto bardziej kocha. Brakuje mi ogromnej części mojego życia - ciebie. ~lovexlovex~
|
|
  |
|
I znów niebo szare, w głowie coraz więcej myśl, w sercu ból, a w butelce coraz mniej alkoholu. ~lovexlovex~
|
|
|
|