 |
|
Kiedy wpadasz w sidła miłości, pamiętaj wpadanie w sidła rzadko dobrze się kończy
|
|
 |
|
"To miłość czy litość. Lepiej się nad tym nie zastanawiaj. " słodkie nieszczęście
|
|
 |
|
"Coś co utraciłeś, niebawem do Cb powróci. Szkoda tylko, że niektóre rzeczy wolelibyśmy nigdy nie odzyskać" słodkie nieszczęście
|
|
 |
|
Jeśli ktoś jest dla Ciebie ważny,to na zawsze taki pozostanie. Nieważne ile bólu Ci przynosi.
|
|
 |
|
trwanie przy nim było dla mnie bardziej naturalne
niż oddychanie.
|
|
 |
|
Zadawanie pytań sobie bólu , rozpaczy , cierpienia co się działo w jej głowie. Z pozoru była szczęśliwa . Mimo to że była wrażliwa , nie potrafiła się otworzyć . Wykreowała własny świat , aby spełnić swe marzenia , więc NIKT jej nie doceniał Przez brak zrozumienia , więc charakter jej się zmieniał . Nikt do niej nie docierał , czuła się wyobcowana . Zamiast być wspierana , to przez wszystkich swoich bliskich wciąż oszukiwana . Przestała marzyć miałą wszystkiego dość , chciała inny świat zobaczyć . Nie potrafiła sobie poradzić nawet w prostej sytuacji . Skłonna do wariacja , mocna zdesperowana miała samobójcze akcjee , lecz nei była przygotowanaa.../♥meszmato
|
|
 |
|
Wstrzymaj oddech , na minutę , dwie , dziesięć . Co czujesz ? Nie czujesz nic , po prostu zamykasz rozdziały w życiu , tracisz oddech , życie . Wiesz , teraz co czuje gdy przeżywam dzień bez Ciebie ./♥meszmato
|
|
 |
|
Czasem mam jazdę zapomnieć o wszystkim, kupić bilet donikąd i spakować walizki..
|
|
 |
|
W sumie nigdy nie starałeś się zrozumieć mnie. Chyba nie znasz Mnie wcale , a Ja znam Cię doskonale.
|
|
 |
|
żyjesz,coś psujesz,żyjesz dalej
|
|
 |
|
Coś pękło kiedy przyszła codziennośc, i wiesz co ? Zaczęli życ na odpierdol.../♥meszmato
|
|
 |
|
Mało ostatnio płaczę, nie swędzą mnie oczy i nie potrzebuję już tak bardzo mokrej poduszki, by zasnąć. Chyba idę do przodu, daję sobie ze sobą radę, chyba wszystko zaczyna się układać. Prawda? Wszystko jest dobrze, wcale nie zbiera się we mnie ocean żalu i rozpaczy, wcale nie próbuję tego wszystkiego z siebie wyrzucić. Nie płaczę, więc nie ma powodu do niepokoju, niepotrzebnie szukam w sobie dziury, skoro już przecież jej nie ma. Nic się we mnie nie dzieje, nie ma łez, nie ma smutku, nie ma niczego. Jakby wszystko, co mnie dotyczy rozgrywało się kilka scen przede mną albo gdzieś obok, tak, że tylko słyszę, od czasu do czasu, jakieś swoje myśli, czasem czuję czyjąś obecność. A jeśli tego nie ma, to nie wiem kim jestem. Nie wiem, co dzieje się ze mną, kiedy znikają moje głosy i kiedy nie ma we mnie płaczu. Po prostu nie wiem, kim mogę być. Na ile mogę sobie pozwolić, jak się zachować, co odpowiedzieć. Wszystko, co o mnie mówią już chyba nie jest prawdą. / black-lips
|
|
|
|