 |
|
Byłeś moją obsesją. Prywatną, cholernie uciążliwą chorobą. Którą przy pomocy przyjaciół udało mi się zwalczyć.
|
|
 |
|
Rób co chcesz. Już mnie nie obchodzisz. Ja mam swoje zasady. Jeśli coś sobie postanowię to nie ma przebacz, nie wycofam się. Co do Ciebie już wiem. Od dawna. Nie będę z kimś dla kogo nie liczy się nic poza chamskim zachowaniem i zwróceniem na siebie uwagi. Nie oddam Ci serca choćbyś błagał na kolanach. Spróbuj jeszcze raz podsycić moją nadzieję a nie ręczę za siebie. Wierz lub nie, ale poukładałam sobie wszystko. Patrzę na Ciebie z zupełnie innej perspektywy. Nawet jak się zmienisz, nie wrócę do Ciebie. Więc grzecznie proszę nie zjeb mi tego wszystkiego.
|
|
 |
|
Ludzie, którzy nie wierzą, nie wygrywają. / Włodzimierz Szaranowicz
|
|
 |
|
„Nie składaj obietnic, jeśli nie jesteś pewny, czy zamierzasz ich dotrzymać.” / Sparks ♥
|
|
 |
|
But don't ever question if my heart beats only for you, it beats only for you. / Emeli Sandé
|
|
 |
|
Stokrotko wyglądasz słodko jak ciastko z kremem, przyznaję mam tremę, nie jestem supermanem
|
|
 |
|
Palę papierosa i patrzę w twoje oczy myśląc, że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy
|
|
 |
|
Znów myślę o tym co było, myślę ile czasu to zajmie nim poczuję się dobrze na chwilę? Jak długo to potrwa, chcę wiedzieć ile, może sobie zapalmy, choć podobno palenie zabija..
Pogadajmy o swoich byłych, kurwa mać ile to już ich było
|
|
 |
|
A co jeśli nie ma miłości? Jeśli wszystko to chemia i psychologia, kupujemy wrażenia emocje, kupujemy je jak przedmioty
|
|
 |
|
Właściwie to powinnam być już do tego przyzwyczajona, do tego typu zakończeń, gdzie happy end przewija się tylko w mojej głowie, ale nie. Za każdym razem jest to jak nóż wbity w plecy, który przebija serce i siedzi tak szepcząc ciche kłamstwa. Powinnam zakończyć to zdecydowanie i z determinacją rozpocząć nowy rozdział, ale nie potrafię. To wszystko jest jeszcze zbyt świeże i zbyt bliskie. Nie umiem tak po prostu odwrócić kartki i ruszyć kolejną drogą.
|
|
 |
|
Zadzwoniłabym do Ciebie i ze spływającymi po policzkach łzami, szeptem oznajmiła Ci, jak bardzo Cię kocham, jak bardzo jesteś powodem równającym się powietrzu. Pewnie zastanawiasz się co potem? Rozłączyłabym się wrzucając telefon na dno torby. Po to byś chociaż przez moment, zastanowił się co ze mną, co teraz. Byś zaczął analizować kolejne fakty, zwyczajnie wykluczając przy tym, wcześniejsze przeszkody i ten defekt, pomiędzy naszą dwójką. Byś w końcu pomyślał sercem i pokierował tymi uczuciami, za którymi, jestem pewna, że nie tylko ja nadal tęsknię. Rozumiesz? / Endoftime.
|
|
 |
|
Znał wczoraj i dziś, tylko jutra unikał.
|
|
|
|