 |
|
jaram się Tobą bardziej niż palacze Holandią, bardziej niż ksiądz nowym ministrantem, bardziej niż konopie na Jamajce, bardziej niż Fredka Jeremiaszem, bardziej niż Rzym za Nerona, bardziej niż kiedykolwiek.
|
|
 |
|
przestałam go widywać, już nie boli tak bardzo.
|
|
 |
|
Bała się szpitali. Nienawidziła zapachu jaki się tam unosił. Mimo wszystko była codziennie. Przynosiła mu soki. Czytała gazety. Byle tylko nie myślał o chorobie. Czuł, że poświęca dla niego dużo czasu. Widział ile serca wkłada w każdą godzinę z nim spędzoną. Wiedział też, że siedzenie w szpitalu ją męczy. Była przy nim pomimo tego, że powiedział, że nie może z nią być. Że ją zdradził. Potrafiła to odsunąć na bok. Tylko po to, by czuł się szczęśliwy. Kochała go ponad życie.
|
|
 |
|
udawajmy, że zło nie istnieje, żyjmy chwilą nie martwiąc się o jutro.
|
|
 |
|
że to co nieosiągalne to Ty, że chcę Ciebie. / endoftime.
|
|
 |
|
przestałam odczuwać tęsknotę. już chyba Cię nawet nie kocham. pozostała pustka.
|
|
 |
|
zniknij na kilka chwil. zapomnij co czułeś.
|
|
 |
|
.. a serce nie potrafiło się oprzeć, faszerując umysł kolejnym milionem złudnych nadziei. każdego dnia na nowo, fałszywe obietnice, niewłaściwe znaki, i podrabiane uczucia wzorujące jego bicie serca, by żyć będąc martwym, by ból pobudzać na nowo. / endoftime.
|
|
 |
|
Usnęła mu na kolanach. Odgarnął jej włosy z twarzy i przyglądał się jej jak śpi. Dotykał opuszkami jej policzków, nosa, szyi. Później ramion, talii, bioder. Zatrzymał dłoń. Zaczął przesuwać palcami po brzegu jej jeansów. Rozpiął guzik i odsunął suwak. Poczuł jak jej głowa porusza się delikatnie na jego kolanach. Zsunął jej spodnie i zaczął robić to samo z majtkami. Zerwała się nagle. "Co ty robisz?"- krzyknęła wystraszona odsuwając się od niego. "No co, nie chcesz tego?"- zapytał jakby pytał czy nie chce herbatnika. "Nie." odparła zimno. "Nie kochasz mnie? To koniec z nami, mała.". Podniósł się i wyszedł. 'Następny, któremu chodziło tylko o jedno...'/ tylkozabawka
|
|
|
|