 |
|
Co dzień widzę Twoje oczy i dotykam Twoich włosów, a jedyne co chcę słyszeć to barwę Twojego głosu. / Sulin ♥
|
|
 |
|
Dziś.? Uśmiechamy się do siebie bardzo sympatycznie, dusząc na wylocie czułe "spierdalaj". // leniuszek97
|
|
 |
|
chciałabym o Tobie zapomnieć i odejść.
|
|
 |
|
byłeś naiwny wierząc, że nikogo nie pokocham tak jak Ciebie, a jednak jestem z kimś i kocham kogoś, Twoje zupełne przeciwieństwo i jest mi z Nim dobrze i nie chciałabym, nawet nie mogłabym z Niego zrezygnować dla Ciebie - choćbyś był na każde moje zawołanie, choćbyś był całymi dniami przy moim boku, a On jest tylko parę godzin w tygodniu to i tak wolę Jego. byłeś głupi, wierząc, że będę na Ciebie czekać całe życie, które teraz układam bez Ciebie, chyba tego nie przewidziałeś, a może po prostu nie chciałeś. / samowystarczalna
|
|
 |
|
w oku kręci mi się łza gdy pomyślę, że choć przez chwile miałam Cię na wyłączność, że chociaż przez te jebane dwa dni czułam się tak jak dawnej...przez te jebane dwa dni, w których nie było jej...Twojej pocieszycielki... II systematyczny_chaos
|
|
 |
|
szaleję z niepewności, bo nie wiem jak będzie między Nami jutro, szaleję, bo boję się, że może Cię zabraknąc za jakiś czas, szaleję, bo się w Tobie zakochałam, choć tak bardzo się przed tym broniłam. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Kolejny płatek śniegu dotyka mych warg i w jednej chwili znika. Nikotyna ulatnia się w powietrzu, a w słuchawki uderza kolejny bit. Zaciągam się, dym łaskocze płuca. Zaciemnia się już i jest dość chłodno, a dłonie drżą. Mam ochotę przejść się gdzieś daleko, gdzieś, gdzie nie będzie mnie dla nikogo. Siadam na pomoście, podkurczając kolana do klatki, patrzę w dal. Może gdzieś tam, wszystko jest inne? Może tam jest lepiej? Nie dostrzegam, pusty horyzont, biały puch otula ziemię. Dziś? Chciałabym tylko wiedzieć, że to, że tu jestem ma jakieś znaczenie. / Endoftime.
|
|
 |
|
Memories never die. // leniuszek97
|
|
 |
|
Nie zapomnij o mnie, bo mam tylko Ciebie. / Onar.
|
|
 |
|
I nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu, czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie się to wszystko zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej. I to w tej chwili zdajesz sobie sprawę, że to wszystko zdarzyło się tylko raz. I nie ważne jak bardzo się starasz, nigdy nie poczujesz się taki sam. Nie będziesz już nigdy czuć się "Trzy metry nad niebem".
|
|
 |
|
No i gdzie jesteś? Zapomniałeś już, jak obiecałeś, że nigdy nie odpuścić, i że zawsze będziesz przy mnie, gdy tylko coś będzie nie tak? Dlaczego obiecałeś, że pomimo rozstania naszych dróg będę mogła na Tobie polegać? Dlaczego obiecałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie nawet jeżeli nasze serca, ciała, dusze będę od siebie oddalone? Dlaczego nie czułam Twojej obecności, gdy telepatycznie Cię wołałam? Dlaczego tylko na mojej twarzy były mnóstwo łez, a w głowie masa dziwnych myśli, których nie byłam w stanie z siebie wyrzucić? Dlaczego myśląc o Tobie czułam w sercu pustkę, której nie byłam w żaden sposób zapełnić? Dlaczego tak po prostu pozwoliłeś, aby nasza przyjaźń się skończyła…? Dlaczego nie pozwalasz mi się ze sobą kontaktować, pisać do Ciebie i czasami z Tobą rozmawiać? Dlaczego w tak łatwy sposób mnie odrzucasz, gdy daję Ci znak, że nie radzę sobie bez Ciebie..?
|
|
|
|