 |
|
to nie Ty, nie ten sam, z którym chciałam być, nie ten człowiek, z którym wiązałam plany na przyszłość, nie ten chłopak, który był taki cudowny, nie jesteś tą osobą, którą pokochałam. / samowystarczalna
|
|
 |
|
nie myśl o tym co będzie, ciesz się tym co jest.
|
|
 |
|
zapomniałam już jak to jest kochać, czuć cokolwiek, jak to jest się starać, jak to jest się o kogoś martwić, zapomniałam już jak to jest się z kimś pokłócić, czy próbować kogoś przekonać o swojej racji, a Ty musiałeś pojawić się w moim życiu, by mnie tego nauczyć od nowa, po co? bym kiedyś znów musiała się od tego odzwyczaić ? / samowystarczalna
|
|
 |
|
Nigdy nie wiedziałam, że jestem w stanie pokochać kogoś tak mocno, że bez niego nie będę potrafiła odnaleźć sensu życia. Nigdy tego nie chciałam, broniłam się rękami i nogami, ale to wszystko na marne. Pewnego dnia pojawiłeś się w moim życiu, a od tamtej pory bywałeś już tylko częściej i częściej, a ja wraz z tym wszystkim stawałam się słabsza, bo poświęcałam dla ciebie wszystko, a świadomość, że pewnego dnia cię stracę, zabijała mnie od środka..
|
|
 |
|
"Może dlatego, że kiedy okaże się przyjacielowi swoją słabość, człowiek już nie jest wobec niego tak swobodny. Może dlatego też, iż sądzimy zawsze, że nasze cierpienie jest jedyne, nieporównywalne, jak wszystko to, co nas dotyczy. Nikt nie kocha tak, jak my kochamy, nikt nie cierpi tak, jak my cierpimy. Brzuch przecież boli mnie, nie ciebie." / K.
|
|
 |
|
I nagle zdajesz sobie sprawę, że wszystko się skończyło. Naprawdę. Nie ma już powrotu, czujesz to. I próbujesz zapamiętać, w którym momencie się to wszystko zaczęło. I odkrywasz, że zaczęło się wcześniej niż myślisz. Długo wcześniej..
|
|
 |
|
W tej chwili umiera tysiące ludzi,tysiące bezbronnych ludzi.Oni nie mogą już nic zrobić,to śmierć- ona ich dotknęła.Tysiące ludzi odsiaduje swój wyrok w więzieniu za niewinność,a sprawcy chodzą wolni po ulicach.Naszych polskich ulicach.To w tym świecie za psa dostaniesz więcej,niż za dziecko.To w tym świecie MY nie mamy żadnych praw.Wszędzie ta pieprzona,polityka.To u nas,nie gdzie indziej,kilka tysięcy ludzi popełnia samobójstwo,właśnie przez taką sprawiedliwość.Przez te jebane nie szczęścia,przez to co się dookoła dzieje.A od czego są psycholodzy.? Nawet,kurwa nie potrafią pomóc. Nie potrafią sami się zebrać.Rodzice .? Zostawiają Cię,bo sobie nie radzą z wychowaniem.Mają w dupie,co się dzieje.Tak właśnie jest u mnie.Przyjaciele.? Oni w końcu zostawiają,odwracają się od ciebie.W końcu zostajesz sam,możesz liczyć wyłącznie na siebie. Ludzie .? Nie wszystkim można ufać,nie wszyscy są tego warci. Świat .? Staje się gorszy,a my nie umiemy tego naprawić. // fuck_you_whore .
|
|
 |
|
Była zima, 4 rano. Siedzieli obaj u niej w salonie. Po chwili ona zapytała.
- kochasz mnie?
- oczywiście, że kocham!
- udowodnij- wyszedł z domu. Wrócił po 15 minutach z kwiatami.
- Nadal uważasz, że Cię nie kocham?-wybełkotał.
- Skąd ty.. skąd w ogóle znalazłeś kwiaty o tej godzinie, zimą?
- Czego się nie robi dla miłości, kochanie. -Odpowiedział i zamknął jej usta pocałunkiem.
/Slash
|
|
 |
|
nie zapomnę nigdy naszego spotkania kiedy to stałeś pod blokiem z bukietem róż,po czym zabrałeś mnie do kina na jakiś chory film,który po wyjściu z sali stał się moim ulubionym..nie zapomnę także jak wieczorami śpiewałeś mi przed snem, jak marszczyłeś czoło tupając nogą za każdym razem jak nie chciałam Ci dać całusa. jak udawałeś, że smakuje Ci ciasto i napychając nim policzki kiwałeś przy tym głową mówiąc z pełną buzią jakie to jest pyszne..nie zapomnę także jak ocierałeś moje łzy,jak pocieszałeś mnie upewniając,że wszystko się ułoży. jak rozmawialiśmy tuż przed snem i jak zasypiałam z telefonem w ręce,bo przecież jeszcze nie skończyłam opowiadać Ci co właśnie zrobił mój pies..po tym miesiącu przy Twoim boku znam na pamięć każdą rysę na twoim nagim ciebie, bo przecież to właśnie moje usta po nim błądziły. jestem pewna że z zamkniętymi oczami wskazałabym gdzie masz pieprzyki czy łaskotki...dlatego też nie wyobrażam sobie żyć bez Ciebie..bez mojego anioła stróża II systematyczny_chaos
|
|
 |
|
"- Jestem szczęśliwa. Nigdy w całym moim życiu nie czułam się tak dobrze. A ty? - Ja? – przytula ją do siebie – ja czuję się znakomicie. - Tak, że mógłbyś palcem dotknąć nieba? - Nie, nie tak. - Jak to, nie tak? - O wiele wyżej. Co najmniej trzy metry nad niebem."
|
|
 |
|
Każda droga w pewnym miejscu się rozwidla. Wybieramy różnie drogi myśląc, że kiedyś się spotkamy. Widzisz jak ktoś coraz bardziej się oddala to nic jesteśmy dla siebie stworzeni, w końcu się spotkamy.
|
|
 |
|
tak bardzo różnisz się od Niego, masz tak strasznie inny styl bycia, inaczej się nosisz, przyzwyczajenia też macie inne, a i tak spojrzałam właśnie na Ciebie, mimo tego, że jesteś zupełnie inny niż ktoś kogo tak bardzo kochałam. / samowystarczalna
|
|
|
|