 |
|
Nie odezwę się pierwsza. Jeśli do mnie więcej nie zadzwoni, będę go czule wspominać – jako dupka.
|
|
 |
|
osobno już dawno, choć razem cały czas.
|
|
  |
|
` dużo tęsknimy niestety zbyt często za osobami, o których nie powinniśmy nawet myśleć. / abstractiions.
|
|
  |
|
a dziś? niby sobie radzimy z własnymi myślami, popełniając samobójstwa? Nie ulegamy używkom, każdego dnia zmniejszając wydajność swoich płuc poprzez zapalenie kolejnego papierosa? Coraz częściej sięgamy po alkohol udając, że codzienność jest taka jaka powinna być. Podobno nasze życie jest kolorowe no ale możemy je ulepszyć narkotykami prawda? Kochamy swoje drugie połówki i jesteśmy z nimi szczęśliwi, a na imprezach pakujemy się w jednorazową przygodę z powodu ogarniającej nas samotności. Z ludźmi żyjemy w zgodzie, prowadząc codzienne kłótnie, życząc im jak najgorzej i przy każdej możliwej okazji ich upokarzając. Właśnie w ten sposób oszukujemy samych siebie, każdego dnia. / abstractiions.
|
|
 |
|
melanż robimy, wódę walimy, blanty kręcimy, szlachecko tańczymy.
|
|
  |
|
` nigdy nie chciałabym powrotu. Nigdy nie chciałabym wrócić do tamtych momentów bo znaczna większość z nich była koszmarem. Ale mimo wszystko, mimo cierpienia i łez, mimo smutku i świadomości, że przez cały czas byłam oszukiwana - czasami tęsknie. Tęsknie nawet za tymi najgorszymi momentami bo przeżywałam je dla niego. Nie wiem co w sobie miał. Nie wiem dlaczego tak mnie do niego ciągnęło, ale kochałam go całą sobą. Dziś on potrafi napisać kilkanaście smsów dziennie o treści jak to bardzo mnie kocha i pragnie mojego powrotu. Dziś ja nie chcę. Bo tęsknię, ale na szczęście jeszcze nie oszalałam. / abstractiions.
|
|
 |
|
Raj, którego nocą pragniesz tak jak ja.
|
|
 |
|
wiesz, że jestem w stanie znieść dużo. ale nie utrudniaj mi już więcej. proszę
|
|
  |
|
` nieprzespane noce poświęcone na głębokich przemyśleniach i rozpatrywaniu swoich błędów. Mokra poduszka i rozmazany tusz na zmęczonych płaczem, policzkach. Niespokojny, drżący z przerażenia oddech i obolałe ciało. Popękane usta na których ujawniają się malutkie kropelki krwi od zaciśniętych z bezsilności zębów na sinych wargach. Czerwone kostki dłoni od uderzeń w szarą ścianę pokoju. Brudne szklanki i kieliszki pachnące jedynie resztkami wódki, walające się po kątach. Zapełnione resztkami papierosów, popielniczki. Rozkładające się na samą myśl dłonie rodziców, którzy nie wiedzą jak pomóc. Przyjaciele, którzy już dawno odeszli bo nie rozumieli tych problemów. Myślałam, że takie życie mnie nie dotyczy. Myślałam do czasu, aż nie pojawił się on - mężczyzna, który zgotował mi największe w świecie piekło na ziemi. / abstractiions.
|
|
 |
|
myśl co chcesz, dobrze wiesz co dla mnie znaczysz.
|
|
 |
|
Potrzebuję, żeby mnie głaskano po plecach jakże ostatnio wrażliwych. I żeby miał mnie kto obudzić słowami : 'dzień dobry, kochanie'. Żebym miała w domu mnóstwo czekolady, którą będę mogła zjeść, bo nie będę na żadnej diecie. Żebym spędzała soboty z przyjaciółmi podczas których będę pić i palić i będę zapominać o problemach. Potrzebuję ciepłego koca, herbaty, książki i Ciebie, żebyś siedział i głaskał mnie po głowie. Potrzebuję wreszcie usłyszeć, że kochasz.
|
|
|
|