 |
|
Chciałabym żebyś był teraz, bym mogła zadzwonić do Ciebie, wypłakać się, powiedzieć jak mi ciężko, a Ty nawet jak byś nie umiał pomóc, powiedział byś, że jesteś ze mną i wszystko będzie dobrze, tak niewiele, takie nic, a potrzebne do funkcjonowania.
|
|
 |
|
Kto z kim trzyma i kogo możesz mieć przy sobie. Proste finał, jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek.
|
|
 |
|
Zbrodnią jest tłumić emocje swe.
|
|
 |
|
Bo niewykorzystane szanse bolą znacznie bardziej niż popełnione błędy.
|
|
 |
|
Stare dzieje, z których czasem człowiek się śmieje, to co z czasem przeminęło, z czasem wspomnienie przywieje, tak jak przeszłość, ilu najbliższych z nią odeszło co Ci będę mówił, przecież sam najlepiej wiesz to.
|
|
 |
|
Bo łatwiej nam jest udawać cholernie szczęśliwych, niż zdobyć się na szczerą rozmowę.
|
|
 |
|
Wątpliwości odłóż na najwyższa półkę. To Cię wypatroszy, nabije słomą jak kukłę. Siła jest w Tobie człowieku, broń repetuj. Na wieki wieków, na wieki wieków.
|
|
 |
|
Demotywujący demotywator demotywuje zdemotywowanych demotywatorów.
po polsku?!
Chuj Ci w dupe.
|
|
 |
|
taka faza na kucie kucie kucie kucie kucie kucie kucie... chujowa faza =|
yh. oh. uh. ah. eh. ☻ • ♦ • ♣ • ♥
|
|
 |
|
moja słynna zajebistość mądrego mózgu
|
|
 |
|
Czuję, drogi przyjacielu, przytłaczający ciężar twej nieobecności. Nie mogę żyć bez ciebie, czuję to, i to mnie najbardziej trwoży. Sto razy na dzień przebiegam wspólnym pobytem pamiętne miejsca i nigdy cię nie odnajduję. Czekam na ciebie o zwykłej porze: mija godzina, a ty się nie zjawiasz. Wszystko, co oglądam, przypomina mi twą obecność, a zarazem oznajmia żem cię utraciła. Ty nie doznajesz tej straszliwej tortury. Tylko twe serce może się skarżyć na me oddalenie. O, gdybyś wiedział, o ile gorszą udręką jest pozostanie na miejscu po rozłące, wolałbyś twój stan od mego! Żebym choć śmiała narzekać! Gdybym śmiała mówić o mych troskach, znalazłabym ulgę w wyjawionym cierpieniu. Ale nie licząc westchnień, które czasem tylko słyszy kuzynka, muszę stłumić łkania i powstrzymać łzy, uśmiechając się, gdy czuję, że umieram. /// List XXV od Julii.
|
|
|
|