 |
|
stała pod Jego blokiem , czekała . było zimno . stojące
10 metrów od niej laseczki w mini na
pół dupy ze szlugiem w ręku
krzyczały ' daj spokój , mała . on nie
przyjdzie ! ' . ale ona czekała dalej ,
pomału tracąc nadzieję , że przyjdzie . po chwili poczuła jak ktoś nakłada na
nią ciepłą bluzę . odwróciła się i on
szepnął ' przepraszam , że tak długo
ale szukałem dla ciebie bluzy ' . laski ze
szlugiem zzieleniały z zazdrości a ona
czuła się szczęśliwa i bezpieczna . < 3
|
|
 |
|
mogłabym na Ciebie patrzeć cały dzień, z nieschodzącym
uśmiechem na twarzy. mogłabym
godzinami siedzieć na ławce przed
sklepem z lodem w ręce i obserwować
Cię z daleka. mogłabym ściskać Twoją
ciepłą dłoń i wyszukiwać swojego odbicia w Twoich oczach. mogłoby mi
zabraknąć powietrza, podczas zbyt
silnego tulenia się w Twoją bluzę, a
nawet mógłbyś zgnieść mi żebra,
bylebyś tylko był obok mnie. tak
wiesz.. już długo. na zawsze.
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie życia bez Niego .
|
|
 |
|
Tak, jest mi smutno, czujesz
satysfakcje?
|
|
 |
|
Tak, chciałabym, abyś był przy Mnie.
Właśnie teraz w tej popieprzonej
chwili. [remember_]
|
|
 |
|
ja mogę powiedzieć tobie, co tak naprawdę do ciebie czuję. ale co to zmieni? nie zostawisz tej suki, która jest z tobą tylko i wyłącznie z mojego powodu - chcę mnie zniszczyć. // szeejk
|
|
 |
|
potrafił mnie podniecić swoim wzrokiem. // szeejk. ♥
|
|
 |
|
to głupie być dla niego nikim. // szeejk
|
|
 |
|
-cześć, jak leci? - usłyszałam, gdy weszłam do szkoły. od razu rozpoznałam jego głos. - o, hej, michał. jakoś leci, a u ciebie? zmieniło się coś od czasu, gdy zerwaliśmy? - nie, wciąż cię kocham - powiedział muskając moje wargi. // szeejk
|
|
|
|