 |
|
nie jestem typową laską nie kręcę włosów na wałki nie krzyczę na widok ślicznych butów nie noszę w torebce pięciu odcieni błyszczyków. nie jestem typowo piękna i nad wyraz kobieca, ale potrafię kochać, bezgranicznie.. / ciamciaramciaa
|
|
 |
|
Stali przed sobą twarzą w twarz. Ona płakała, On wypominał Jej wszystkie błędy, które popełniła, choć sam nie był bez winy. W końcu powiedział ' Zmieniłaś się.. Zmieniłaś się i to bardzo. Nie wiem kim jesteś. Nie poznaje Cię. Kiedyś byłaś inna. Gdzie podziała się ta dziewczyna, którą tak bardzo kochałem.? ' Zabolało. Kolejne łzy popłyneły po policzkach. Chciała się przytulić do Niego jak zawsze, ale On wtedy minął Ją kierując się w stronę drzwi. Nogi sie pod Nią ugieły. Nie wiedziała co ma robić, czuła, że jakaś cząstka Niej umiera.. / youstee
|
|
 |
|
nie ma to, jak szkolić swój angielski na czatach z jakimś gościem z nowego jorku, który opisując siebie podaje długość penisa, oł man.
|
|
 |
|
Mam za mało wódki, żeby to zrozumieć. [take.me.away]
|
|
 |
|
dla mnie mozesz pić , palić i ćpać , ale bądź zawsze wierny i kurwa szczery
|
|
 |
|
' No to zdrowie gospodarza, choć zniknął! Wypijmy za młodość, za hip-hop! Lubimy przesadzać, to wszystko! Dziś pijemy za Nas, za przyszłość! '
|
|
 |
|
tak serio? obejdzie się bez książek, bez komórki, bez piwa, bez neta, bez fajki na dobranoc, bez zapachu świeżo skoszonej trawy, czy benzyny. naprawdę ujdzie przy braku kasy, nowych ciuchów, treningów, ulubionego napoju, monte w lodówce, zielonej herbaty. ale bez oddechu nie dam rady - od jakiegoś czasu właśnie tym jesteś.
|
|
 |
|
pamiętam to, jakby zdarzyło się kilka minut temu. wciąż czuję na sobie tamto czułe spojrzenie, ciepły oddech okalający moją twarz tamtego zimowego wieczoru. sunął wierzchem palca po moim policzku szepcząc, że mnie nie zrani, że jestem zbyt piękna, żeby mnie niszczyć. doskonale wiedział przez jakie piekło niegdyś przeszłam, wiedział co dostałam w zamian za zaufanie - teraz siedzę tu sama, z kubkiem herbaty i zastanawiam się czy to z Niego jest taki boski chuj, czy to we mnie tkwi problem i byłam zbyt naiwna sądząc, że Jego kochanie mnie wykracza poza bariery jednej nocy.
|
|
 |
|
kończył się lipiec, a ja z góry nastawiałam się, że zjebałam równo po tych wakacjach. ale sierpień dał dużo: chociażby te akcje, kiedy zdejmował spodnie, gdy siedzieliśmy sami w siodlarni - co dla nas będąc normalnym, u innych wywierało zupełnie inne odczucia. załamanie trenerki, kiedy wykonywane skoki były perfekcyjne, a rozwalałam przeszkody nogą. te rozmowy, krótkie sytuacje wżynające się w pamięć do maksimum. drobiazgi, które stworzyły piękny schemat, dzięki czemu uznaję te wakacje za niezastąpione.
|
|
|
|