val dodał komentarz: do wpisu |
20 stycznia 2011 |
 |
|
Po rozmowie z moją kochaną mamusią, przyszłam do pokoju, jebłam drzwiami, że prawie wyleciały, i od razu wyłączyłam wszystkie zakładki z yt , w których były smętne piosenki, włożyłam słuchawki i włączyłam winampa w którym były same rapowe nuty, słuchając buki tylko pogłaśniałam muzykę, w końcu kurwa każdy wie co dla mnie jest lepsze niż ja sama. i chuj, możne jednak zostawię sobie moje baggy, może się przydadzą jeszcze kurwa.
|
|
 |
|
Dziś rano budząc się, pomyślała ze ten dzień będzie najgorszym dniem, w tym roku.Wiedziała to już, gdy spojrzała na telefon, i nie było żadnego sms..
|
|
 |
|
Dziś przytulę cię tylko po to, by zaraz odejść. Te uczucia nietrwałe i dlatego tak cenne Tylko szkoda, że nasze serca nie są wymienne. / Puszka Pandory
|
|
 |
|
to coś w klatce piersiowej umiejscowione z lewej strony pęka z bólu, a Ty nakładasz na twarz maskę i uśmiechasz się , a ludzie naiwnie wierzą w Twoje wymyślone szczęście. / veriolla
|
|
val dodał komentarz: do wpisu |
20 stycznia 2011 |
 |
|
z płaczem pobiegła do barku i wyjęła gina i poszła do pokoju. Zrzuciła wszystko z parapetu, budzik, album, perfumy, maskotkę.. Nie mogąc powstrzymać łez, spojrzała na potłuczone perfumy i lampkę, szukając wzrokiem znalazła album, popijając kolejnego łyka delikatnie otwierała album, pierwsze zdjęcie.. jeździła delikatnie palcem po twarzy.. drugie i trzecie.. zamknęła oczy, po zerknięciu na czwarte.. wyjęła je.. poleciało kilka łez.. z krzykiem zaczęła je drzeć.. widziała że to jedyna pamiątka.. ale nigdy nie potrafiła wybaczyć... nie miała nikogo kto mógł by jej wytłumaczyć dlaczego tak się stało..
|
|
val dodał komentarz: do wpisu |
20 stycznia 2011 |
 |
|
I patrząc w przeszłość, wspominając okres od wakacji do teraz mam w głowie pewną pustkę. Pewną wyrwę w pamięci. Białą plamę. Od początku listopada do drugiego tygodnia grudnia. Tak jakby tego okresu w ogóle nie było w moim życiu. Przed tym czasem i po, aż do teraz istnieje jedna wielka monotonia. Tylko teraz już bez przyjaciela. Tylko teraz już bardziej doświadczona. Tylko teraz już zupełnie inna. Gorsza. Już mniej szanująca siebie samą. /zakochana.niebieskooka
|
|
 |
|
nie zależało jej na niczym wielkim m.. chciała mieć tylko przyjaciół.. bliskich, prawdziwych, takich.. takich własnych.zeby mogli iśc na piwo, na spacer, żeby miała chociaż trochę siły koło siebie..
|
|
 |
|
i gdy na jej ciele pojawiały się nowe plamy, a gdy w jej przełyku brakowało powietrza, gdy jej klatka piersiowa umierała, zawsze odpowiadała zwykłe ' nic, wszystko w porządku '.. szkoda dziewczyny.
|
|
 |
|
oni robili sobie wolne od przyjaciół.. ona robiła sobie wolne od choroby. ((:
|
|
|
|