 |
|
- O kim tak myślisz ciągle ?
- O nim.
- Przecież tłumaczyłam Ci, że nie macie już szans..
- Wytłumacz to mojemu sercu.
|
|
 |
|
-Dlaczego zawsze się uśmiechasz jak jesteś smutna? -Bo nauczyłam się śmiać, kiedy chce mi się płakać.. - Ale czasami trzeba się wypłakać. Nie można wszystkiego trzymać w sobie.
Ale tak jest łatwiej.. -Łatwiej?! Przynajmniej nikt nie zadaje zbędnych pytań.. Nikt nie wie o co chodzi - Twoje oczy i tak wszystko pokazują.. `Ale mało kto potrafi zauważyć, że coś jest nie tak..' Teraz przestałam się uśmiechać. I wiesz co? Wcale nie jest łatwiej. Bo łzy mi nie pomagają. I już nie jestem `wiecznie uśmiechniętą` tylko coraz częściej 'wiecznie smutną'. Nauczyłeś mnie na nowo jak płakać... ale nie pokazałeś mi, jak sobie z tym radzić..
|
|
 |
|
Naiwna mała dziewczynka wierząca w miłość . . . Czekała. . . odnalazła smak pocałunków i zyskała strzałę
|
|
 |
|
`A kiedy ona Cię kochać przestanie
Zobaczysz noc w środku dnia
Czarne niebo zamiast dnia `
|
|
 |
|
kiedyś kochałam się w tobie na zabój,ale teraz spierdalaj.
|
|
 |
|
Giń w moich myślach i giń kurwa we śnie..
|
|
 |
|
łzami zaszły jej oczy . drżały jej wargi . łamiącym się głosem powiedziała , że miłości nie ma ..// complicated13
|
|
 |
|
Nie ubieram szalika, gdy wychodzę, a na zewnątrz mróz. Piję piwo prosto z lodówki, zimną colę i jem lody na dworze. Krzyczę i śpiewam z całych sił byleby tylko stracić głos i już nie móc mówić, jak bardzo za Tobą tęsknię
|
|
 |
|
Miała nadzieję, że już go nie kocha, że to minęło.
Tak bardzo się starała, żeby to minęło. Ostatnie pół roku to był właściwie odwyk. Odwyk od niego, od jego wariackiej miłości, od pocałunków, jego fantazji, jego wygłupów, jego napadów melancholii, jego niezwykłości. Nie udało się. Owszem, może i o nim zapomniała, ale wcale nie przestała go kochać.
|
|
 |
|
Za każdym razem gdy mnie całowałeś, gdy już Cię nie było milion razy oblizywałam usta , żeby nie zapomnieć. Tak na wszelki wypadek.// 11popolnocy
|
|
 |
|
usłyszałam z twoich ust ciche ' nie', spowodowało to ugięcie moich nóg, jakby wszystkie mięśnie przestały istnieć , a sercowy stanął w miejscu, coś we mnie pękło. //11popolnocy
|
|
|
|