 |
|
Jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć. To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić. //illusion.17
|
|
 |
|
- Kochałaś Go?
- Nie wiem. Ale..
- Jak to? ale co.. ?
- Ale kochałam jego wzrok gdy wpatrywał się w moje oczy. Kochałam gdy próbował mnie rozśmieszyć w gorsze dni. Kochałam budzić się i czekać na pierwszą wiadomość od Niego. Kochałam stać w oknie i oczekiwać aż przyjedzie samochodem pod mój blok i do mnie przyjdzie. Kochałam stroić się godzinami przed lustrem tyko dla Niego. Kochałam jego błysk w oku i to coś, czym mnie do siebie przyciągał. Gdy mówił "KOCHANIE" zawsze przechodziły mnie dziwne ciarki, które kochałam tak samo jak Jego.
- To znaczy, że już Go nie kochasz?
- Kocham, ale On o tym nie wie.
|
|
 |
|
Siedząc na parapecie, przy zgaszonym świetle, z kubkiem gorącej herbaty, który wręcz parzy mnie w dłonie, patrząc na krople deszczu odbijające się od okna, dochodzę do wniosku, że lubię być sama. Bez kogokolwiek obok. Czasami obecność innej osoby nie pozwala mi na bycie taką, jaką jestem w żadnym momencie. Często udaję, że jest dobrze, byleby uniknąć zwierzeń i pocieszeń. Jednak z drugiej strony dobrze mieć obok kogoś, kto wyciągnie nas z powrotem, gdy wypadniemy za burtę, i dobrze czuć się potrzebnym, by komuś innemu móc zawsze pomóc. Jakby nie patrzeć jest to zamknięte koło. Dla mnie bez wyjścia. Nie potrafię być bardziej w lewo, ani w prawo.
|
|
 |
|
` potem znów nadchodził czas, gdy wpadała w głęboką depresję, aż wreszcie odnajdywała w sobie tyle siły, by ją pokonać na kilka następnych dni. Tylko, że najmniejszy drobiazg doprowadzał ją ponownie do łez. To był męczący proces i najczęściej dawała za wygraną.
|
|
 |
|
Kobieta nie cierpi zazdrości męża, lecz cieszy ją zazdrość kochanka.
|
|
 |
|
faceci dzielą się na chuja wartych, i wartych chuja. /yeahbunnyxx
|
|
 |
|
/-Wdziałem to. Pożerałaś tą bułkę jak mnie wzrokiem./
|
|
 |
|
Wiem, że w pewien dziwny sposób uda mi się to wszystko przetrwać, ale czuję taki okropny brak sił. Pustkę, która mnie niszczy . Żal, który wypala w sercu ogromną dziurę. Boję się, że to, co się w nim zapisało, wkrótce ulegnie czasowi. Rozpłynie się, odejdzie, odfrunie, zniknie … A przecież to wszystko, co mam teraz. Wspomnienia, które bolą i te, którą bolą mniej. Ale są …
|
|
 |
|
Wciąż czuję ten zapach, pamiętam słowa, pamiętam myśli. wciąż widzę te miejsca, mam jego twarz przed oczami, jego niebieskie oczy, jego uśmiech. słyszę jego głos. tak bardzo tego nie chcę..
|
|
 |
|
` Nie lubię, kiedy wspomnienia rzucają mi się na szyję.. nie lubię płakać, kiedy widzę Twoje zdjęcia.. nie lubię w sobie tego całego sentymentu, który owe łzy mi wyciska.. nie lubię, kiedy palcami dotykam Cię tylko na tym monitorze, bo inaczej już nie mogę `
|
|
 |
|
cisza. i nikt nie wie o tych kilku łzach, które właśnie spadły na klawiaturę. Nikt nie wie o rozdarciach gdzieś głęboko, głęboko.
|
|
 |
|
Czasem mam takie napady "co byś zrobił gdybyś mnie teraz widział?" I poprawiam włosy, zamykam oczy i wyobrażam sobie, że jesteś obok. Uśmiecham się do Twojego odbicia w mojej wyobrażalni, niemal czuję Twój dotyk. Moje serce jest tak pełne radości, że niemal czują jakbym miała wybuchnąć. I wtedy otwieram oczy, dalej robię to co robiłam, wiedząc, że jesteś za daleko i prawdopodobnie nie podzielasz moich uczuć.
|
|
|
|