 |
|
Czasem słowa są jak policzki – nie wymierzone w twarz, lecz w serce.
|
|
 |
|
kiedyś dotrze do Ciebie, że pozbawiłeś się czegoś naprawdę pięknego. że zabiłeś coś, co mogło nazywać się Naszym wspólnym życiem. oszukałeś tą miłość, by móc się przez chwilę zabawić. ale nadejdzie w końcu ten dzień, gdy przeglądając listę kontaktów w telefonie, gdzieś pomiędzy panną 24, a panną 26 przeczytasz Moje imię. wspomnisz kim dla Ciebie byłam i jak wiele zrobiłam. przypomnisz sobie, że kochałam, a Ty bezpodstawnie zburzyłeś to uczucie. będziesz żałował i zapijał wspomnienia. ale to Ci nie pomoże. w końcu przeszłość kiedyś każdego dopada.
|
|
 |
|
na chwilę zapomniałam, że faceci to ostatnie skurwysyny. dzięki, że mi o tym przypomniałeś.
|
|
 |
|
nie rycz że coś Ci się nie udało. usiądź, otrzyj łzy i weź się w garść. nie daj się pokonać przez coś zwane kłótnią, problemem, kolejnym dupkiem czy następną szmatą. nikt nie mówił że będzie zajebiście i kolorowo, ale są takie momenty w życiu człowieka, na które warto czekać nawet kilkanaście lat.
|
|
 |
|
najbardziej złoszczę się wtedy gdy siedzę spokojna i czekam aż czajnik zagwiżdżę, a gdy sobie nie radzę zaczynam sprzątać cały dom. gdy zaczynam wspominać parzę sobie duży kubek gorącej czekolady i sięgam zakamarków w poszukiwaniu czekolady, pralin czy zwykłego musu orzechowego. lubię zasypiać w makijażu i robić dziwne miny przed lustrem kiedy ładnie wyglądam, a gdy czuję odpowiedni dotyk mruczę subtelnie. wybacz, ale inna być nie potrafię. wybaczam, że nie kochasz mnie takiej.
|
|
 |
|
Odległość to najlepsza próba miłości. A obustronna tęsknota oznacza wygraną.
|
|
 |
|
Czy powinnam przepraszać za to, że pragnęłam niemożliwej miłości ?
|
|
 |
|
I nie pytaj mnie więcej co słychać, to samo co zawsze i żal mam do życia...
|
|
 |
|
Czasami miłość nie wystarcza, choć tak bardzo nie rozumiem, dlaczego.
|
|
 |
|
Tyle tu wspomnień o Tobie, że mogłabym stworzyć z nich wszechświat. ♥
|
|
 |
|
I nigdy nie dam siebie nikomu w taki sposób, jak dałam Tobie.
|
|
 |
|
Kocham spać. Moje życie ma skłonność do rozpadania się na kawałki, kiedy jestem obudzona.
|
|
|
|