 |
mam 15 lat i że to złe nie przetłumaczysz mi, nie wiem tylko czemu jak się budzę mam na twarzy łzy. czy jestem zły że wszystko traci sens po prostu, czy może dochodze do nieodpowiednich wniosków.
|
|
 |
pamiętam jak spaliłem pierwszego jointa, potem kolejne tysiąc na drodze w otchłań.
|
|
 |
Nie potrzebuję ciebie, twoich prawd i twoich wniosków
i nie potrzebuję jointów, by odnaleźć się.
|
|
 |
niezgadzanie się z Tobą po prostu we mnie wrosło.
|
|
 |
Jestem słaby, z każdym dniem coraz słabszy,
mimo to nigdy nie przestanę walczyć .
|
|
 |
Jestem taki jak Ty jeśli potrafisz przyznać,
że tkwi w nas ból, słabość i hipokryzja.
|
|
 |
Nie chcę udowadniać, że mógłbym cię skrzywdzić, ziom.
Nie wierzysz w to, proszę nie bądź naiwny,
Bo mógłbym to zrobić na tysiące sposobów,
Ale póki co budząc się rano znajduję powód
by gonić swoje sny i nie deptać po Twoich brachu,
Wiem jak smakują łzy i mam w sobie full strachu.
|
|
 |
Chcę żyć z dala od zawiści, nigdy nie czuć się jak cel,
Wszystkie marzenia ziścić zanim wpadnę w nieba biel .
|
|
 |
Przymruż oczy, może to poprawi ostrość.
I potem spójrz w lustro, popatrz co z Ciebie wyrosło ..
|
|
 |
Żyjemy w czasach, w których wrażliwość to słabość,
W których wstając z łóżka rano odsuwasz skrupuły na bok,
W których by nie być sam musisz wpasować się w stado,
Więc robisz to co inni tak samo wpadając w amok.
|
|
 |
Wpatrując się w księżyc nie mogąc go dosięgnąć..
|
|
 |
Za oknem księżyc żegna słońce, więc znów
ja siadam do zdjęć, a Ty siadasz do tekstów..
|
|
|
|