 |
|
Udowodnij że nasze serca potrafią bić jednym rytmem.
|
|
 |
|
Udowodnij że nasze serca potrafią bić jednym rytmem.
|
|
 |
|
Boję się miłości. Jej blask jest ogromny, ale cień mnie przeraża.
|
|
 |
|
Będziesz jeszcze pragnął żeby ona była mną.
|
|
 |
|
Pozory mylą, a ludzie zawodzą.
|
|
 |
|
dzwonię do Ciebie już dwudziesty piąty raz. nie odbierasz. znowu czuję się wydymana przez życie. przecież obiecywałeś, że będzie inaczej. miałeś się zmienić. gdzie jesteś? co teraz robisz? pewnie jarasz blanty z chłopakami. wpatrujesz się w jeden punkt, śmiejąc się z ich głupoty i nawet nie interesuje Cię to, że się zamartwiam. odpalam papierosa i włączam muzykę. jestem w innym świecie. łzy mimowolnie kapią po moich policzkach i rozmazują misterny makijaż. tak bardzo potrzebuję Twojej obecności. już wariuję. eksploduję. negatywne emocje rozrywają mi duszę. wracaj.
|
|
 |
|
Nocna pora, powinnam spać, nie myśleć o niczym.. Lecz zamiast tego kładę się tylko do łóżka, mój wzrok krąży po całym pokoju, a głowa przepełniona jest myślami. Szukam w ten sposób odpowiedzi na nurtujące mnie pytania, których jest naprawdę wiele. Czasami chciałabym powiedzieć, że mam dość takich rozmyślań, ale kiedy nie podejmować owych wyzwań skoro tylko chwila ciszy jest w momencie, gdy każdy leży wtulony w swoją pościel i śpi? Czas ten pozwala dogłębnie analizować błędy, które są popełniane na co dzień. Niekiedy ułatwia spoglądania na różne sprawy z innej perspektywy, daje wskazówki, na to w którą stronę człowiek się powinien udać. Ta cisza i ciemność pozwalają również na wiele więcej, ale nie zawsze jestem w stanie coś więcej zrobić. Zbyt szybko męczą mnie najdrobniejsze wspomnienia, które chcę wygonić z podświadomości. Chociaż wiem, że tak łatwo nigdy nie będzie, to wtedy chociaż zamykając oczy liczę się z tym, że od następnej nocy będzie coś nowego, zupełnie nowego, lepszego?
|
|
  |
|
chciałabym ci wystarczać. tak idealnie pasować do bioder, marzeń i twojego domu. już zawsze na zawsze być.
|
|
 |
|
nie jest dobrze, nocą padam na wyro bez siły, mimo tego to jedyny moment dnia, gdy bywam szczęśliwa
|
|
 |
|
zbieram myśli, lecz nie mogę wylać ich, nie ogarniam, ta sytuacja nie sprzyja mi, nie potrafię wyrazić swoich uczuć, mój stan emocjonalny wciąż tkwi w bezruchu, tracę kontakt z otoczeniem, może już skazana jestem do końca na niepowodzenie? nie próbuję na nowo żyć, tak odchodzą dni, przemawia przeze mnie kryzys osobowości, mam już tego dość, nie wytrzymam chwili dłużej, zapadam w sen i znów się w tej samej chwili budzę
|
|
 |
|
Zastanawia mnie to dlaczego po takiej przerwie postanowiłeś do mnie napisać. Czyżby zmiana mojego opisu na Ciebie jakoś wpłynęła? A może to wyłącznie kwestia faktu, że skrupulatnie dążysz do zemsty za przerwaną grę, w której musiałam przeciąć linie, bo zbyt daleko to zaszło?
|
|
|
|