 |
|
Motyle w brzuchu to pasożyty, a Ty zabijasz je alkoholem... Całkiem dobre rozwiązanie. A.V
|
|
 |
|
Kochasz mnie. Każdego dnia coraz mocniej, choć wydawałoby się to niemożliwe. Zakładasz mi czapkę i szczelnie otulasz szalikiem, a następnie bierzesz mnie za rękę i ciągniesz przez miasto do siebie. Obejmujesz mnie, abym była jeszcze bliżej Ciebie. Słyszę szepty dziewcząt, które mi zazdroszczą i ludzi, którzy zachwycają się naszym bezgranicznym szczęściem. Pada śnieg, ale my nie marzniemy- ogrzewa nas miłość. Wpuszczasz mnie pierwszą do środka. Twój pies jak zwykle ciepło mnie wita, kiedy Ty przygotowujesz dwie gorące czekolady, które szybko wypijamy, wtuleni w siebie na sofie przed kominkiem. Jak zwykle odgarniasz zbłąkane kosmyki moich włosów i pochylasz się, aby wyszeptać mi do ucha dwa tak ciepłe słowa, które zaraz potwierdzasz pocałunkiem... W marzeniach wszystko jest możliwe. My. Ty nie wiesz o moim istnieniu, a ja przez Ciebie znów spóźnię się do szkoły.
|
|
 |
|
- A Ty, chłopcze, masz dużo przyjaciół? - Oczywiście, ale żaden nie jest człowiekiem. A.V.
|
|
 |
|
Prędzej uwierzę w miłość, aniżeli w przyjaźń, ponieważ to ona bywa trudniejsza. Wiem, do miłości potrzebna jest przyjaźń, ale wtedy mieszają się te dwa stany. Bycie przyjacielem, i tylko przyjacielem, bywa naprawdę trudne. Takim od serca, bezinteresownym... Bez zazdrości. W przyjaźni nie ma miejsca na zazdrość. A.V.
|
|
 |
|
Nie żyje się dla siebie. Żyje się dla kogoś. A.V.
|
|
 |
|
Im więcej smutku mnie otacza, tym bardziej doceniam każdą chwilę uśmiechu. A.V.
|
|
 |
|
Topię się w smutku, a odczuwam radość. Topię się w radości, a odczuwam ból. A.V.
|
|
 |
|
Trująca miłość, zbawienna śmierć.
|
|
 |
|
Piękno jest uczuciem, wywołanym przez zmysł wzroku, słuchu, zapachu, dotyku. A.V.
|
|
 |
|
Nie obchodzę Walentynek, dlatego moją Walentynką musisz zostać już na zawsze.
|
|
 |
|
Nikt nie wie, gdzie miłość ma swój początek, a gdzie swój koniec. A.V.
|
|
 |
|
Twoje usta są dla mnie tak apetyczne, jak słodkie babeczki dla małego dziecka. A.V.
|
|
|
|