 |
|
to kolejna noc znowu nie przespana wiesz, na parapecie melodie wygrywa deszcz,chciałam od tego uciec ale nie wiem którędy, smutne rozstanie konsekwencją za błędy, teraz jesteś wspomieniem kiedyś byłeś numerem JEDEN .
|
|
 |
|
Pierdolę, nie ma przebacz to potrwa sekundę. Dobra wchodzę, nie będzie mi jebał skurwiel !
/ OSTRY MISTRZ < 3
|
|
 |
|
Zawsze jest powód, choć nie ma wyjaśnień,tylko skrzydła co prowadzą prosto z nieba na parter,ja się nie dam bo walczę, póki krew w moich żyłach,z naszych serc nasza siła, każdy dzień, każda chwila
|
|
 |
|
Uwierz wstyd mi, za ten czas, za to miejsce,
Ludzi wartości, bo ten świat zgubił serce.
|
|
 |
|
Zahira można sie pozbyć w jeden sposób jesli nie stane i nie powiem Ci wszystkiego dokładnie wszystkiego to nigdy sie od Ciebie nie uwolnie. I tak w wieku 90 lat bede ciagle mówiła jedno życzenie do spadajacych gwiazd chociaz Ty już dawno zostałeś wpierdolony przez robaki.
|
|
 |
|
Próbowałam żyć normalnie, jak była szkoła zajmowałam sie szkołą teraz zajmuje sie jakaś praca. Imprezy, znajomi, wypady poza miasto jednak Ty mimo wszystko wciskasz sie w moje myśli jak woda miedzy belki tamy którą w pewnym momencie rozpierdoli a cała woda wyleje sie. Ty jednak uważaj bo w pewnym momencie moja tama w głowie też sie rozpierdoli a wodospad słów jakie wyleca mi z ust wypowie wszystko to co tak długo w sobie dusiłam.
|
|
 |
|
To jest kurwa jakaś paranoja jedna wielka paranoja. Będąc znów w miejscu w którym sie poznaliśmy, nocą leżac na pomoście ujżałam spadajaca gwiade z głupoty albo sentymentu wypowiedziałam swoje życznie jedyne jakie mam. Nastepnego dnia zwlekał sie koło południa z łóżka wychodze na taras zapalam papierosa i nagle dziwnym trafem idziesz Ty obok mnie, do domku obok, siadasz dokładnie na przeciwko mnie mówisz przygłupie " siemano" i każesz patrzeć na siebie. Czułam sie jakbym ogladała witryne sklepową a za nia coś tak fizycznie bezcennego że grzechem było by mi o tym marzyć. Nie wiem co los knuje wobec mnie przestaje mnie to juz bawić, już chyba za bardzo nie boli bo z czasem sie człowiek uodparnia a doprowadza do takiej frustracji że aż strach o tym mówić.
|
|
 |
|
Jesteś moim "Zahirem". Od kiedy Cie spotkałam stopniowo zajmowałes mój umysl aż do momentu kiedy nie jestem już w stanie myśleć o niczym innym.
|
|
|
|