 |
|
nie masz nic poza wolnością ( i marihuaną)
|
|
 |
|
razem tak wiele, chodź obiektywnie prawie wcale
|
|
 |
|
wyrzuty sumienia, a po nich szczerość
|
|
 |
|
to zimny świat, jedynie łzy tu parzą
|
|
 |
|
mgła opada, wszyscy zawiedli
|
|
 |
|
jeśli kiedyś przestaniesz mnie kochać, nie mów mi tego
|
|
 |
|
Nie poddaje się, zawsze walczę do końca - jak mój ojciec, ojciec mojego ojca. '
|
|
 |
|
tylko kush, kush, bejbi – to nasze przeznaczenie
|
|
 |
|
Wiesz, kocham jak Ty, nienawidzić też potrafię.
I ciepię na bezsenność, kiedy stres za gardło łapie.
Tu gdzie nie pomaga pacierz, raczej siano i koneksje.
Mam serio wyjebane, czy masz wobec mnie obiekcje. '
|
|
 |
|
należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania
|
|
 |
|
Czysta wódka, cały stół w ogórkach, browar i gorzka żołądkowa - ja zostaje tu do jutra. '
|
|
|
|