 |
|
widzę ból, który spala w ludziach resztki nadziei
|
|
 |
|
wiem że miało być inaczej mamo, nie pytaj
|
|
 |
|
wczoraj znów szukałam śmierci na ulicach, ale nie martw się chyba śmierć nas unika
|
|
 |
|
nie pytasz dokąd idę, ale wiem, że idziesz ze mną
|
|
 |
|
aż chce się żyć, byle nie tak jak wszyscy
|
|
 |
|
może nie wystarczę ale będę tuż obok, prócz Ciebie nie ma mnie dla nikogo
|
|
 |
|
wiem, że czujesz ciężar tych dni
|
|
 |
|
dużo się zmieniło, pieprzony czas
|
|
 |
|
Znowu się najebałem, kłaniam się, dobry wieczór. '
|
|
 |
|
Znów do domu wróciłeś pijany.
Pięści zostawiły krwawe ślady, szorujesz ściany. '
|
|
 |
|
Wszystko wkurwia, chciałbym jakąś fajną pannę.
Tak pośrodku między "daj bucha" a "żyj dla mnie". '
|
|
 |
|
Bezbolesne rozstania - znasz je dobrze stąd.
Że nawet na palcach może je policzyć ktoś bez rąk. '
|
|
|
|