 |
|
Pisze do mnie tyle osób, co chwile mruga nowe imię w prawym rogu, ale jednego nie widzę. Nie jestem w stanie wyczytać tam jego imienia. /pierdolisz.
|
|
 |
|
każda chwila to kolejna szansa by zmienić wszystko.
|
|
 |
|
Henry i ja podzielaliśmy opinię, że najczęściej to mężczyźni są winni. Nie umieli okazywać uczuć, nie radzili sobie z konfliktami, wściekali się, gdy powinni przepraszać, kłamali, gdy należało wyznać prawdę, nie kryli swoich opinii, gdy powinni zachować je dla siebie... i tak dalej. / 'Prowansalski balsam na złamane serca'
|
|
 |
|
Śluby tylko przypominają, jak bardzo miłość jest żałosna i potrzebuje całej instytucji, by przetrwać. / 'Prowansalski balsam na złamane serca'
|
|
 |
|
Miłość to nie kompromis. Życie jest ciężkie. Życie wymaga kompromisu. Ale gdy dwoje ludzi zakochuje się w sobie, stwarzają sanktuarium /'Prowansalski balsam na złamane serca'
|
|
 |
|
'Bałam się mężczyzn tak jak żab - nie potrafiłam przewidzieć, w którą stronę skoczą.' /'Prowansalski balsam na złamane serca'
|
|
 |
|
miało być całkiem inaczej. trochę lepiej, i trochę cieplej. odrobinę. z niepewnym uśmiechem na twarzy i książką na bezsenność. miałam śmiać się i cieszyć zwykłą kawą w wolne popołudnia. oglądać filmy i przeglądać kolorowe, nudne gazety. miałam mieć jego zapach na sobie i rękę splecioną z jego. miałam tracić kontrolę nad czasem i czuć się dziecinnie potrzebna. miałam, a jak zwykle wszystko potoczyło się inaczej. /happylove
|
|
 |
|
Leżysz na kafelkach w łazience, łykasz kolejne środki na uspokojenie. Chociaż, w gruncie rzeczy nie jesteś pewna, co bierzesz. Zanosisz się potwornym płaczem, bo przecież on nie miał być taki. Miał już zostać takim grzecznym, miłym i najlepiej Twoim. Brak jego w Twoim życiu boli. /pierdolisz.
|
|
 |
|
możesz na mnie liczyć, jeśli piliśmy razem wódkę.
|
|
 |
|
Ofiarowałam mu kawałek mojego delikatnego, porcelanowego serduszka, żeby je przechował, chociaż na chwilę. On cisnął nim o ziemię, nie dając szans na jakąkolwiek nadzieję na zapełnienie pustki, która teraz pozostała. Usiłuję je pozbierać, ale kawałeczki kaleczą moje ręce. W dalszym ciągu błagam, żebyś przyszedł i pozbierał cały ten bałagan, bo ja nie mam sił. Mimo to, cały czas męczę się, zbierając nawet najdrobniejszy kawałeczek i wiem, że gdy tylko je pozbieram i poskładam w całość, znowu Ci je dam. Znowu będę żywić nadzieję na to, że się nim zaopiekujesz. Znowu zrzucisz je na ziemie. Znowu będę je zbierać, mimo potwornego bólu i dam Ci je, bo w końcu ze swoją naiwnością nie wygram, przepraszam. /pierdolisz.
|
|
 |
|
Nie kochaj mnie, nie musisz, bo i tak tego nie odczuję, po prostu pozwól mi spędzić jeden grudniowy wieczór obok Ciebie, nie musimy robić nic, chcę poznać Twoją obecność, tylko tyle. /improwizacyjna
|
|
 |
|
Kilka szczerych rozmów. Czy to ponad Twoje możliwości? /pierdolisz.
|
|
|
|