 |
Dzielą nas kilometry wspomnień. | desperacko
|
|
 |
tak naprawdę nigdy nie był blisko, nigdy mnie nie przytulił ani nawet nie dotknął brzegiem dłoni, nie widział jak dzięki Niemu się uśmiecham, nigdy nie widział jak płaczę, czy też jak się śmieję, nie słyszał mojego głosu. a pomimo to, sercu był bliższy bardziej niż lewe płuco, On był częścią tego serca, tą znacznie ważniejszą dającą najwięcej, tym głupim kawałkiem mięsa, które jeszcze wczoraj dawało życie, a dziś? dziś jest już martwe. / Endoftime.
|
|
 |
choć te wszystkie kłótnie tak bardzo bolą, choć mogą na naszej z drodze zniszczyć doszczętnie wszystko, to wiesz, ja mam tą świadomość, że jeśli zniszczyć, to jedynie na chwilę, bo to właśnie one, uświadamiają Nam jak cudownych ludzi mamy przy sobie, jak bardzo nam na Nich zależy, jak wszystko inne przy Nich się streszcza, i jak bez Nich to co mamy nie miałoby najmniejszego sensu. to właśnie prawdziwa przyjaźń, jest czymś co daje nam to pieprzone szczęście, na każdym kroku wbrew każdej z przeszkód. a niekiedy po prostu potrzebujemy kłótnie, by zdać sobie sprawę z paru spraw, bo to właśnie wtedy, jesteśmy w stanie wyrzucić z siebie doszczętnie wszystko, każde uczucie, które jest podstawą tego co mamy, a mamy naprawdę wiele, mamy siebie. / Endoftime.
|
|
 |
Chciałabym wrócić do przeszłości, choć na chwilę aby naprawić kilka błędów, nie tylko swoich. Żeby wszystko było w porządku, żeby już nie przyklejać tego jebanego sztucznego uśmiechu. | desperacko
|
|
 |
Masz wrażenie, że robisz krok do przodu, a tak naprawdę robisz trzy kroki w tył. | desperacko
|
|
 |
Nie żeby coś, ale wiesz zdarza mi się tęsknić. Tylko czasami, w sumie to każdego dnia, w każdej sekundzie. | desperacko
|
|
 |
Chciałabym zaznać choć odrobinę szczęścia, ale czy to możliwe? Już zapomniałam co to znaczy być szczęśliwą. Ty byłeś moim szczęściem, dzięki Tobie codziennie rano miałam powód by wstać, by żyć i zmagać się z postawionymi sobie celami. Teraz? Teraz to już po prostu nie mam ochoty na nic, jedyne co odczuwam to smutek, żal do całego świata. | desperacko
|
|
 |
Między nami niby jest w porządku, ale w jednej chwili to wszystko rozpada się i znów kolejne błędy, wzajemne ubliżanie sobie. Mimo tego wracamy do siebie ciągle. | desperacko
|
|
 |
Znasz mnie tak dobrze, że nawet gdy powiem kłamiąc iż jest wszystko okej to Ty i tak wiesz że coś jest nie tak. | desperacko
|
|
 |
poprzez kilka, z pozoru zwyczajnych słów, On objaśnił mi cały ten schemat, schemat szczęścia i zarazem sensu tego, że wciąż żyję. dał mi do zrozumienia, że pomimo tego jak bardzo będzie boleć, jak bardzo będę cierpieć, za każdym razem będzie to warte tego co mam, będzie warte tej pieprzonej świadomości posiadania wokół siebie najcudowniejszych ludzi, bo to Oni są powodem tego by być, by serce wciąż bezustannie uderzało o lewe płuco. / Endoftime.
|
|
 |
Będąc kilkuletnią dziewczynką chciałam być już nastolatką, bo myślałam że wszystko będzie prostsze. Chuja prawda, problemów coraz więcej, a za wszystko trzeba brać odpowiedzialność. | desperacko
|
|
 |
Już jestem wykończona tym życiem, każdego wieczoru proszę Boga aby chociaż jeden dzień był normalny, bezproblemowy i udany. Niestety, codziennie muszę zmagać się nowymi problemami, coraz gorszymi zresztą, poza tym kłótnie, które mnie strasznie męczą. Nie poukładane uczucia, tęsknota rozpierdalająca od środka. Przez to wszystko nie potrafię skupić się na tym co najważniejsze. Chciałabym uciec, gdzieś daleko, może jakaś bezludna wyspa? To byłoby coś, zostawić telefon, wszystkie inne rzeczy przez które można się kontaktować, wyjechać samej i odciąć się od problemów. | desperacko
|
|
|
|