 |
|
elektryczna szczoteczka do zębów nie jest wymarzonym prezentem każdej nastolatki. tylko jak to powiedzieć siostrze- świeżo upieczonej dentystce ?
|
|
 |
|
jej pisk niósł się echem po całym domu. wszyscy zlecieli sie do jej pokoju. a przeciez to oczywiste, że piszczała dlatego, że przy sprzątaniu zabiła biedronkę.
|
|
 |
|
wszystkim wam życzę wesołych świąt, świetnego sylwestra. spełnienia tych nawet najmniej realnych marzeń, gromady zajebistych przyjaciół i spotkania kogoś maksymalnie cudownego i kochającego. i oczywiście mnóstwo weny twórczej. ;*
|
|
 |
|
i standardowe stwierdzenie brata, wypowiadane co roku przy rozpakowywaniu choinki: rok nie podlewana i nie uschła. nie to co moje kaktusy...
|
|
 |
|
teraz czuję, że żyję. picie herbaty sprawia mi radochę, pod warunkiem, że piję ją z tobą. i nie chcę tego zmieniać. sory, nie jestem szymborską. / majkaa. ;D
|
|
 |
|
wyczerpana nocą, kiedy ty zaczynasz żyć ja już śpię,
|
|
 |
|
i dedykuję wysoko podniesione środkowe palce obu dłoni wszystkim którzy w nas nie wierzyli.
|
|
 |
|
i uwielbiam iść przez szkołę trzymając jego rękę. uwielbiam to, że gdy tylko jakaś panna rzuci mu powłóczyste spojrzenie mocniej ściska moją dłoń i przyciąga jeszcze bliżej siebie.
|
|
 |
|
kocham ten wzrok gdy zobaczył moje zdjęcia w oczodajnej niebieskiej bluzie kumpla sięgającej mi do kolan w której maszerowałam na sprawdzian z niemca.
|
|
 |
|
uwielbiam czuć że mnie kochają. widzieć jak patrzą. jak każde cieszy japę niczym mały dzieciak gdy przy opłatku przychodzi pora na buziaczki. kochają mnie. nawet jeśli on przestanie, mam kilku facetów w których bluzach będę mogła paradować z dumą po szkole.
|
|
 |
|
czekała na niego. po pięciu dniach bez niego umierała. i kiedy przyjechał jego autobus, w miejscu, gdzie zawsze rano stali była cała gromada kumpli. tak więc, mimo, że oboje mieli ochotę na coś więcej, musiał wystarczyć krótki buziak.
|
|
|
|