 |
|
Doceniasz to co masz lecz dopiero gdy to tracisz. Bierz się za to ostro zanim miłość zaprzepaścisz.
|
|
 |
|
jest ze mną zawsze. nie liczy się to czy zjarałam się, a może wypiłam sama całą 0,7 i leżę, na którejś ulicy opierając głowę o krawężnik. nieważne gdzie jestem i jaki jest stan mojej duszy, wystarczy jeden telefon, by usłyszeć jego - 'zaraz będę.' / waniilia
|
|
 |
|
jak wróci mój przyjaciel ten którego znałam wcześniej , dzięki któremu się uśmiechałam i byłam szczęśliwa ,który był dla mnie jak brat , któremu mogłam wszystko powiedzieć , który stawał w mojej obronie ,z którym spędziłam te wspaniałe chwile . którego pokochałam jak przyjaciela .jak wróci ...zadzwońcie .//siskate425
|
|
 |
|
A płaczesz ze szczęścia , czy z bezsilności?
|
|
 |
|
No, to może ja się nie będę tak za bardzo rozpisywała... Ujmę to tylko jednym zdaniem, żeby nie było przypadkiem za dużo do czytania w tym komentarzu, bo tu wszystkich pozanudzam - wtedy nie daj Boże - przerwą czytanie w połowie, i co wtedy będzie? Nie zrozumieją w ogóle kompletnie mojego szczerego zdania na temat Twojego zdjęcia... No dobra, teraz już zaproponuję w końcu, żeby przejść do sedna sprawy, i - jak to się zwykło mówić - że bez owijania w bawełnę, co nie?... Uważam że to zdjęcie jest naprawdę... Aha! bym prawie zapomniała - bo jeżeli nie masz jeszcze ukończonych 18 lat, albo nie masz pozwolenia swoich rodziców - na piśmie rzecz jasna - to natychmiastowo zamknij tę stronę, ponieważ dla mojego komentarza takie warunki muszą koniecznie zaistnieć!... No, to teraz mogę w końcu się wypowiedzieć. Moim zdaniem to zdjęcie jest... SUPER! No to mi się chyba udało z tym moim krótkim komentarzem:P ^^
|
|
 |
|
Należę do tych osób, które odróżniają coca-cole od pepsi.
|
|
 |
|
Stałam się przezroczysta. Wypełzał ze mnie fragment ciała, choroby, poświaty złych myśli. Czy może istnieć na Ziemi tak szalona, jedyna, wierna i niezaprzeczalna miłość jaką ma ćpun do narkotyku? Miłość, która niesie w sobie wszystkie formy zniszczenia. / B.Rosiek "Kokaina"
|
|
 |
|
i nienawidzę Cię najbardziej za to, że w tym momencie jestem taka sama jak Ty.
|
|
 |
|
jak żyć z myślą, że on wyprowadza się do matki z mojego powodu? że zostawia mnie i przyjaciół tylko dlatego, że nie potrafiłam przełamać tej pierdolonej bariery? Dlatego, że nie potrafiłam pokochać?
Przepraszam, ale naprawdę mimo wszystko nie potrafię żyć bez tego człowieka. / lirykachodnikaa
|
|
 |
|
nie mogę tego znieść, opuszcza mnie osoba na której mi cholernie zależy. On wyjeżdża, wyprowadza się. Przecież to tysiące kilometrów. Będzie poza zasięgiem mojego dotyku. Znowu spieprzyłam coś co było częścią mojej duszy, znowu zniszczyłam samą siebie. Podupadłam. / lirykachodnikaa
|
|
|
|