 |
|
“ Pocałunków każdego ranka i szczerych zapewnień, że jestem najpiękniejsza.Uśmiechu, kiedy będę smutna, wybaczenia, kiedy narobię głupstw, pomocy nawet wtedy, kiedy będę się za nią gniewać, kwiatka na poduszce, kiedy się obudzę. A kiedy będę tańczyć w sali pełnej pięknych kobiet, twojego wzroku mówiącego, że wyjść chcesz tylko ze mną. Dasz mi to wszystko? ” / Jacek Piekara
|
|
 |
|
Dla Ciebie będę chuj wie kim, byle byś tu była, była ze mną. Na zawsze, ale czy to odpowiednie słowo? Nie. Chcę żebyś była ze mną do końca moich dni tutaj, i nowych gdzie indziej. Tylko Ty, bo nie chcę nikogo innego. Ty albo nikt.
|
|
 |
|
Powiedziałam, że może odejść. Nigdy nie obiecywałam, że będę czekać.
|
|
 |
|
Nigdy nie pozwolę ci upaść.
|
|
 |
|
Chciałabym wiedzieć czy ja tez Ci sie czasem śnie , czy tez masz takie dni ze myślisz o mnie , czy czasami pragniesz bym była przy tobie , czy miewasz czasami takie dni jak ja
|
|
 |
|
I choć tyle złych słów powiedziałeś, ja pamietam tylko te dobre
|
|
 |
|
Nie rozmawiamy juz ponad rok , ale są takie dni kiedy cholernie mi Ciebie brakuje i choć było juz tylu innych chlopakow po tobie to za toba tęsknie , chciałabym tak po prostu z toba czasami porozmawiać
|
|
 |
|
Tęsknie za jego smsami, za jego dzwonieniem na dobranoc , za jego fochami, za jego zakazami, za jego problemami, za życiem z nim , za jego głosem, za jego historiami , za jego durnymi nawykami , za jego żartami , za jego komplementami, za jego słowami , za jego 'kocham Cie', za jego 'koteczku', za jego planami na przyszłość związanymi ze mną , za jego troska o mnie , tęsknie za nim
|
|
 |
|
Wiesz, chciałabym teraz być z nim pośród cichej nocy opustoszałego miasta. Znaleźć ukojenie w delikatnym odcieniu jego tęczówek i zdobyć się na ten gram odwagi, by powiedzieć mu prawdę o tym, co czuję. Poczuć ciepło jego warg na czole - znak tego, że zrozumiał. Obietnicę, iż nie zostawi mnie po raz kolejny.
|
|
 |
|
chcę chłopaka dla którego będę jedną jedyną na świecie, a nie takiego dla którego będę tylko jedną z opcji
|
|
 |
|
Nie chcę narzekać. Marudzić. Zrzędzić. Nic w ten deseń. Podwijam rękawy i dzielnie zabieram się za układanie swojego życia. Zagryzam wargę. Nie będę płakać. Ani krzyczeć. Nie powiem jak boli, kiedy odłamki serca uwierają mnie w klatce.
|
|
 |
|
Opowiedzieć Ci o nim? O tygodniu wakacji podczas którego zrobiliśmy razem więcej, niż normalna para w ciągu kilku miesięcy? O tym jak po raz pierwszy w życiu pokochałam? Jak uwielbiałam z nim rozmawiać, całować jego usta, rozbierać się przed nim, gotować razem, uśmiechać się do niego? Opowiedzieć Ci ciąg dalszy o tym jak zdominowała nas rzeczywistość? O tym jak z dnia na dzień w zetknięciu z nią traciliśmy zrozumienie i bliskość? O błędach, które obydwoje popełniliśmy i które wpakowały nas w relacje z innymi? O tym jak mijałam go z jego nową dziewczyną? O jego rocznicy z nią, kiedy późnym wieczorem spotkaliśmy, a on łapczywie przypominał sobie smak moich ust? O tym, że minęło półtora roku, a ja nadal mam pustkę w klatce piersiowej? Chodź, opowiem Ci. Weź tylko wódkę, bo bez niej się rozpadnę.
|
|
|
|