 |
|
Brakuje mi Ciebie, czasem za bardzo, czasem wciąż, a nawet do dziś i jeszcze teraz.
|
|
 |
|
i to nieustanne pragnienie by posmakować jeszcze raz Twoich warg.
|
|
 |
|
Oczy tego pana. Pamiętam. Brązowe były.
|
|
 |
|
Zapotrzebowanie na tego Pana z magicznymi tęczówkami wzrasta z dnia na dzień coraz bardziej
|
|
 |
|
Brakuje mi Twoich oczu, które w ciemności szukały moich ust.
|
|
 |
|
Pocałunkiem zrzuć mi smutek z ust.
|
|
 |
|
Chcę poczuć smak Twych ust , kolejny raz ostatni raz , na pożegnanie już.
|
|
 |
|
I zostawiając ostatnią drobną ranę na twoich wargach. Wciąż tęsknie za Twymi niesamowitymi oczami , i cudownym uśmiechem.
|
|
 |
|
Mój prywatny ósmy kolor tęczy./ jachcenajamaice
|
|
 |
|
ona uwielbiała z nim pisać po nocach, a on uwielbiał robić jej nadzieję.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to, że nie panujesz nad tym, jak się od kogoś uzależniasz.
|
|
 |
|
uzależnionym można być od kawy, papierosów, heroiny. nie od człowieka. człowieka można potrzebować. można za nim tęsknić, można go nawet kochać. ale nie może być twoim nałogiem. nie może niszczyć cię od środka z każdą dawką, powoli zabijając. a śmierć z jego braku nie jest prawdziwą śmiercią. tylko taką się zdaje. / smacker_
|
|
|
|