 |
|
Pokaż mi jak kochać życie,brać garściami,chociaż tyle razy fiaskiem kończyliśmy nasze plany. |TeTris
|
|
 |
|
“tylko wariaci są coś warci”
|
|
 |
|
Ja wiem. Ja cię znam. Już dłużej tak nie możesz. Kwestia czasu kiedy zrezygnujesz.
|
|
 |
|
Nie chcę księcia z bajki, wystarczy żaba z charakterem . :)
|
|
 |
|
Wracała póżnym wieczorem autem z rodzicami , myślała o nim czy wkońcu odpisze na esemesa. W radiu usłyszała ich ulubioną piosenkę po chwili poczuła mocne uderzenie auta w coś dużego. gdy wyleciała z auta zobaczyła skuter w strasznym stanie kóry wydawał jej się znajomy , na poboczu leżał ranny gdy podeszła do niego i sciągła mu kask , zobaczyła swego ukochanego umierającego , nie odpisał na esemesa ale zdążył powiedziec jej jeszcze - Kocham cię .
|
|
 |
|
-Umiesz walczyc ? - Pytanie. Pewnie ze tak. - To zawalcz o niego .
|
|
 |
|
napisze? nie napisze . - Nie rób z siebie idiotki, i tak nie napisze. ^ ^
|
|
 |
|
napisze? nie napisze . - Nie rób z siebie idiotki, jak by chciał to by napisał .
|
|
 |
|
Chociaż raz chcę usłyszeć, że zależy Ci właśnie na mnie.
|
|
 |
|
skoro już wiesz, że nienawidzę swojego imienia, mów mi słońce.
|
|
 |
|
wirtualne love story , a w realu .. uhm no sorry
|
|
 |
|
odepchnął mnie od siebie, bym nie wpadła pod samochód, który jechał wjeżdżając w tira jadącym prosto w naszą stronę. -kocham Cię! pamiętaj, co by się nie działo nie poddawaj się.. i zawsze...- upadłam na ziemię. ocknęłam się w szpitalu , nie mam pojęcia co się działo po ostatnich słowach wypowiedzianych przez Patryka. zaczęłam się rozglądać, byłam w strachu, nie miałam pojęcia co się dzieje. nic. kompletna pustka. zauważyłam rodziców, którzy właśnie weszli na moją salę. -córciu.. on.. on jest w bardzo ciężkim stanie, ale wyjdzie z tego.. musimy w to wierzyć. Ty także dasz radę, nic poważnego Ci nie jest. wyzdrowiejesz w krótkim czasie. ale.. -zaczęła opowiadać mama i złapała mnie za rękę. widziałam, że miała łzy w oczach, które za wszelką cenę chciała powstrzymać, by nie ukazać słabości. | gazowana, cz. 6
|
|
|
|