 |
|
słowa czasami bolą bardziej niż czyny. ale to nie istotne. przewaga czynów na słowami jest taka, że one nie potrafią kłamać.
|
|
 |
|
jedyne czego pragnę na te święta to spokoju. ucieczki. obudzenia się z koszmaru,którego nieusilnie staram się pozbyć poprzez szczypanie się po ciele każdego ranka. łudzę się, że to wszystko jest tylko imaginacją. zostawiłam koło łóżka filiżankę po kakao. codziennie rano budzę się i przecierając oczy spoglądam na nią. z nadzieją, że znowu poczuję zapach brązowego napoju. znowu ujrzę unoszącą się parę. znowu obrócę się, żeby dostać całusa w czoło i gwałtownie objąć Cię w pasie. ale z każdym porankiem uświadamiam sobie, że chęć tego wszystkiego jest znikomą abstrakcją, a od rzeczywistości nie ma ucieczki.
|
|
 |
|
` Mama mówiła nie wierz chłopcom,
nigdy nie wierz im.
Mama mówiła.
Mama mówiła najpierw będzie radość
potem łzy.
Mama mówiła. / Lilu
|
|
 |
|
najgorsze, są noce. wspomnienia dopadają wtedy najmocniej. starasz się na nowo stać małą dziewczynką kurczowo zwijającą się pod kocem. a one wychodzą. wypełzają jak potwory spod łóżką i duszą. duszą Cię płaczem perfekcyjnie przyciskając do poduszki. odbierając Ci oddech, zrzucając głaz na Twoją klatkę piersiową. chcesz zamknąć powieki, ale masz zakaz. dławisz się wspomnieniami, wyrzutami sumienia i świadomością, że zapewne wyczerpałaś swój limit na szczęście. zapewne nie na tyle dobrze, na ile miałaś szansę.
|
|
 |
|
nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać
|
|
 |
|
każdy ma chwile, że by to wszystko jebnął i patrzy w lustro jak łzy mu ciekną.
|
|
 |
|
` potknęła się o ten uśmiech, zawadziła o spojrzenie, próbowała się asekurować, ale ostatecznie wylądowała w Jego ramionach.
|
|
 |
|
` - a od dziś nie przeklinam, nie pale, nie jem słodyczy i zakocham się w tym roku. będzie cudownie. kurwa mać, widział ktoś moje papierosy ? - krzyknęła sięgając po wielkie ciastko z kremem.
|
|
 |
|
` i proszę, obudź mnie jak będzie już po wszystkim, dziś nie jestem w stanie patrzeć, jak umierasz.
|
|
 |
|
` miło obserwować Twój uśmiech, ze świadomością, że po części to moja zasługa.
|
|
 |
|
nie widze nic złego w pracy zespołowej na sprawdzianie. :P
|
|
|
|