 |
|
Pretensje do Boga, żal do życia, ból w sercu, krzyki bliskich w głowie. Kilka słów, moje poczucie winy. Bezradność. Łzy..
|
|
 |
|
Wszystkie moje myśli kieruję w niebo. Do Ciebie, bo jako jedyna możesz mi teraz pomóc..
|
|
 |
|
Siedzę na parapecie z drinkiem w dłoni. Okryta kocem, ze słuchawkami w uszach. Z oczu lecą łzy, a moje myśli wędrują do Ciebie. Bo kiedy żyłaś było inaczej. Bo kiedy byłaś ja nie płakałam.. I gdybyś nadal była obok wiem, że byłoby zupełnie inaczej..
|
|
 |
|
Zajebiste uczucie. Uświadomić sobie, że tak naprawdę nie masz nic..
|
|
 |
|
Kiedy mają problem przychodzą.. Pożyczyć kasę, pogadać czy choćby się wyżalić. Słuchasz, pomagasz, próbujesz zrobić coś co ukoi ich ból. A gdy ty masz problem nagle wkoło pustka. Nikogo nie ma. Wszyscy zajęci sobą. Nie masz z kim pogadać, wypłakać się, czy choćby wypić.. I uświadamiasz sobie swoją naiwność, swoją głupotę, swoje dobre serce. Uświadamiasz sobie jak bardzo mało masz. Jak boli samotność. I cierpisz. A po twarzy spływa łza. Jedna za drugą. Razem z nią spływa żal, jednak ból w sercu i poczucie beznadziejności zostaje..
|
|
 |
|
Wiesz, ile waży łza kiedy serce boli? / Projekt Nasłuch
|
|
 |
|
I to wszystko jest tak destrukcyjne, to, że piję zamiast spać, że stoję zamiast iść, że mam tyle powodów, żeby się cieszyć, a w mojej głowie jest tylko widok Twojej uśmiechniętej twarzy, kiedy ją trzymałeś i kuźwa, chyba już tutaj nie chcę być i wychodzę wieczorami i wracam nad ranem, albo w południe i kurwa mać chyba zgubiłam klucze do domu i wydałam wszystkie pieniądze i straciłam zaufanie matki, a co najważniejsze - w wirze melanżu, w ciągłym pijaństwie i zapominaniu wszystkiego, co mogło mieć jakieś znaczenie - zostawiłam siebie. Zwyczajnie pewnego wieczoru zostawiłam siebie, gdzieś tam między tymi pustymi butelkami wódki i boję się, naprawdę się boję, że już siebie nigdy nie znajdę. Bo Ty, Ty tak prostacko mnie zostawiłeś, wtedy kiedy najbardziej Cię potrzebowałam, wtedy kiedy chciałam skończyć z całą przeszłością, ale nie, nie pozwoliłeś na to, oh, no pewnie, pierdolony egoista. / believe.me
|
|
 |
|
I chyba nadszedł czas aby zostawić to wszystko za sobą. Spalić mosty i odejść jak najdalej. Zapomnieć...
|
|
 |
|
I powoli oddalam się od wszystkiego co boli. Od angażowania się, od pomocy innym, od utrzymywania na siłę znajomości. Od tych co ranią, co mają mnie w dupie.. Tych, którzy przychodzą tylko wtedy gdy czegoś potrzebują.. Odsuwam się od ludzi bo to właśnie Oni sprawiają mi największy ból.. I znów płaczę..
|
|
 |
|
Pierdolę to i nie mogę na to patrzeć, zamiast kochać mnie za kłamstwo nienawidź mnie za prawdę.
|
|
 |
|
Jeszcze będzie czas, zobaczysz odwróci się karta, każdy dobry człowiek w życiu w końcu musi mieć farta.
|
|
 |
|
Podejdź tu, jeden buch, trzymaj to, złap do płuc, czujesz luz...
|
|
|
|