 |
nie każdy dzień musi kończyć się fajerwerkami.
|
|
 |
zniknąłeś, gdzieś, kiedyś z naszą miłością. teraz nie dziw się, gdy wracasz prawie po trzech latach, że nie wyciągnę z szafy starego serca, które mocniej biło na twój widok. nie podlewa się zasuszonych kwiatów, przecież.
|
|
 |
nic nie trwa wiecznie. nawet jak ktoś mówi Tobie `na zawsze` to nie łudź się, że to będzie wiecznie trwać, bo `na zawsze` też ma swoją datę ważności. wiesz jak mówią - to nie są dwa słowa, lecz dwa wybory. i pamiętaj, gdy ktoś powie `nie kocham Cię już` to nie wolno nam umrzeć od czterech słów. przecież nie umiera się od czterech słów.
|
|
 |
Załkała cicho. Wiedziała, że popełniła wiele błędów. Ale bała się. Po prostu się bała. Miała do tego prawo, to On przecież był tym odważnym. To On był księciem na białym rumaku.
Ale ona nie była jego księżniczką. Na nic się zdała miłość do Niego.
To uczucie było nieodpowiednie. Niewłaściwe. nie dla nich. Nie powinni się w to zagłębiać. Więc dlaczego podjęli ryzyko?
Ich miłość była skazana na porażkę. Beznadziejna, szalona, namiętna, głęboka, przepełniona bólem. Radosna i smutna. Śmiertelna i nieśmiertelna. Porażająca i obezwładniająca.
Nieszczęśliwa.
Nie mająca szans przetrwać.
|
|
 |
|
bo widzisz, jeśli naprawdę kogoś kochasz, to nie zrezygnujesz z niego nigdy. rozumiesz mnie ? NIGDY. choćby nie wiem co zrobił, gdzie był i z kim był. zawsze wracasz, nieważne jakby Cię zranił. czekasz i zastanawiasz się co teraz robi, gapisz się całymi dniami na telefon, oczekując że zadzwoni. jeśli kogoś kochasz to o niego walczysz. bezwarunkowo. o niego, o jego szczęście, o to żeby cieszył się każdym dniem, każdą chwilą. i nie poddajesz się - wiesz, że nie możesz się poddać, bo tą osobą jest wszystkim co masz na tym świecie, co Cię tu trzyma. jest czymś więcej niż tlen, jest sensem każdego Twojego dnia, każdych Twoich wzlotów i upadków. a gdy upadasz, podnosisz się tylko i wyłącznie dla niej. tak, to właśnie jest miłość.
|
|
 |
wcześniej było inaczej. lepiej. teraz to nawet nie wiem czy jesteś ze mną, czy gdzieś obok.
|
|
 |
nie zapomnij mnie dodać do swojego życia. tak jak dodajesz znajomych na facebook'u, piosenkę do playlisty, czy nowy wpis na twitterze.
|
|
 |
gdybym miała pewność, że tak jest nie pytałabym o to.
|
|
 |
a ona? ona liczy na to, że jak w końcu się obudzisz, otrząśniesz i dojdziesz do wniosku, że spieprzyłeś to będzie już za późno, żeby TO naprawić.
|
|
 |
to Ty mi zawsze powtarzałeś, że słowa są warte tyle, co osoba, która je wypowiada. i nie rozumiem dlaczego się dziwisz, że Ci nie wierzę, skoro dla mnie jesteś skończony. zrównałeś się z podłożem.
|
|
 |
zazdroszczę tej, co dzisiaj rano była mną.
|
|
 |
gdzie podziałeś się Ty? gdzie w tym wszystkim jesteśmy my?
|
|
|
|