 |
|
Jebać bzdury, tłumaczyć się przed nikim nie muszę, idę przed życie ze środkowym palcem uniesionym w górze.
|
|
 |
|
I tak w końcu prawdę opowie Ci czas. Brat wstawaj, do przebycia drogi kawał. Bo nie zdążysz się obejrzeć i nie zdążysz pytań zadać. To Twoja sprawa kiedy, z kim i gdzie trwa zabawa, lecz nie stój po latach zdziwiony czekając na brawa.
|
|
 |
|
Staraj się doceniać to co masz, chociaż nie zawsze jest łatwo.
|
|
 |
|
Od dzisiaj nie zbieram na czołg , zbieram na buldożer , kurwa : D
|
|
 |
|
Ten cholerny brak odwagi, żeby z Tobą szczerze pogadać. Tego tak po prostu nie da się napisać esemesem, czy wysłać na gadu. To nie jest też sprawa na telefon, chciałabym po prostu spojrzeć Ci głęboko w oczy i wszystko wykrzyczeć.
|
|
 |
|
Wszedł do mojego serca tamtego jesiennego wieczoru, ot tak, nie ściągając butów, nie dopalając papierosa. nabrudził, nabałaganił, wprowadził istny chaos - wtedy niepewna, naciągałam rękawy swetra na dłonie, teraz chciałabym tylko, żeby zrobił to ponownie.
|
|
 |
|
Nie chcę obietnic na zawsze. nie chcę zapewnień, że przyszłej jesieni też będziesz obok. po prostu mnie poznaj, a potem zadecyduj, czy przypadkiem nie jestem zbyt wygadana, zbyt nieznośna, kapryśna, czy nie za często zmienia mi się humor, i ogólnie czy to to, czego szukałeś; potem podpisz deklarację, że chcesz przez najbliższe miesiące co wieczór ogrzewać moje przemarznięte policzki swoim oddechem.
|
|
 |
|
A każdy kolejny wieczór jest coraz gorszy, łapię doła z byle powodu i coraz bardziej roztrzęsiona jestem, coraz idiotyczniej się czuję. przed szlochem trzymają mnie tylko ciągle stojące nade mną osoby, a żeby je jak najszybciej odstawić rzucam potok ripost, czy oschłe półsłówka. udręczona wpadam do łazienki i są tylko łzy spływające wraz ze strumieniem wody wraz z tłumionym krzykiem mówiącym o tym, jak sobie nie radzę.
|
|
 |
|
a pamiętasz to, gdy wchodząc do mojego pokoju zawsze mój pies podnosił wysoko swoje oczy i warczał? uciszałam go wtedy lub wyrzucałam z pokoju po to by móc w spokoju spędzić z Tobą czas. ale on miał racje - od początku wyczuł w Tobie skurwysyństwo.
|
|
 |
|
boję się dorosłości. nie wyobrażam sobie nie rysować pacyfek ani serduszek na znienawidzonych lekcjach, nie narzekać na to, że jutro jest klasówka. jak ja sobie poradzę?
|
|
 |
|
kiedy dwie twoje przyjaciółki zakochują się w jednym chłopaku, wiadomo że nie obejdzie się bez złości, kłótni i płaczu. obie przychodzą do ciebie i proszą o pomoc. powinnaś być bezstronna, bo pomagając jednej - ranisz drugą. w sumie najlepsze rozwiązanie to to, żeby on podjął decyzję. ale i tak wiadomo, że wybierze tylko jedną. znowu będą kłótnie i płacz. ta przyjaźń długo nie potrwa. nic już nie będzie tak jak kiedyś. a wszystko to przez miłość. przez tą cholernie jebaną miłość.
|
|
 |
|
Ostatnio nie mam na nic czasu . Tylko siedzę i użalam się nad rzeczami, które mogłam i powinnam zmienić. Rutyna mnie prześladuje. Mam dość większości osób, z którymi dane mi jest spędzać czas. Niech ten semestr się wreszcie skończy.
|
|
|
|