 |
|
chujowe uczucie nie czuć nic.
|
|
 |
|
'za bardzo wierze stary w siebie jak egoista, bo wierzyłem raz w kogoś i ta wiara już prysła.'
|
|
 |
|
Poczułam jego oddech na swojej szyi, jego dłonie na moich biodrach, jego miłość w moim sercu. Wszystko wróciło. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
Ile razy płakałaś w poduszkę ? Ile razy przytulałaś się do najlepszego misia, patrząc w jego guzikowe oczy i powtarzając, że wszystko będzie dobrze ? Ile razy opychałaś się czekoladą a potem narzekałaś że jesteś gruba ? Dziewczyno zastanów się czy warto cierpieć przez takiego palanta.. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
postępuj mądrze, patrz komu ufasz !! ; ]
|
|
 |
|
Wszystkie moje jutra należą do Ciebie.
|
|
 |
|
Złapać za rękę, iść przed siebie, wiedząc, że niczego oprócz Ciebie teraz nie potrzeba. Wierzyć, kiedy mówisz, że nigdy nie skrzywdzisz, wierzyć, że naprawdę czuję się bezpieczna. Móc cieszyć się miłością, którą mi dajesz, nie obawiać się rozstania, nie przejmować się przyszłością, jednocześnie planować z Tobą wspólne życie. Móc wykrzyczeć, że jesteś jedyny, że tylko Ciebie kocham. Móc być z Ciebie dumna, i doceniać twoje słowa jak i czyny. Dzwonić z każdym problemem, móc zawsze na Tobie polegać. Robić wszystko, na co masz ochotę, dawać Ci szczęście. Uwieczniać chwile..mieć cudownie przeżycia. Iść z Tobą przez życie, właśnie z Tobą.
|
|
 |
|
Wkońcu znalazła szczęście. Swoje własne jedyne szczęście , którego tak długo szukała. Teraz już Go nie odda , nie pozwoli nikomu tego zepsuć , odebrać jej. Bo to wszystko co ma i nie ważne co dzieje się wokoło , liczy się tylko On.
|
|
 |
|
Ciemny pokój. Ciemne mieszkanie. Pusto. Głucha cisza. Nikogo nie słychać, nikt nie krzyczy, nie grzebie w lodówce. Zupełna pustka już od kilku lat, a w niej ja. Mogę mówić, wołać, ale nikt mi nie odpowie. Jestem sam choć otaczają mnie tysiące. Jestem sam choć wciąż przy moim ramieniu przyjaciele. Jestem sam, bo nie mam takiego daru jak inni - rodziny. Moja mama nie pieczę teraz mazurka, nie podjadam z bratem czekoladowych zająców, a moja siostra nie krzyczy na nas żebyśmy pomogli jej sprzątać. Nie pójdę jutro z żadnym koszykiem, nie zjem wielkanocnego śniadania, nie pójdę do kościoła. Natomiast pójdę na cmentarz i poproszę z gorącymi łzami wymieszanymi z zimnym śniegiem o to byście Wy zmartwychwstali. Bym mógł wrócić do domu gdzie będziecie Wy, nie moje zoo, które ma zasklepiać choć trochę pustkę wiszącą w każdym pomieszczeniu. Uczucie do Was jest równomierne z tęsknotą jaką noszę w sobie. Wróćcie, proszę. Spędzmy razem święta i zostańcie już. Nie radzę sobie bez Was...
|
|
 |
|
Wysysasz ze mnie całą radość, kiedy nie ma Cię obok.
|
|
 |
|
Nienawidzę się z Tobą kłócić i jeśli to ma się skończyć, chcę by to było teraz, może mniej będzie bolało, nie wiem już.
|
|
|
|