 |
Pomimo tylu wad, w moich oczach wciąż jesteś idealny. / s.
|
|
 |
tak dużo nauki, tak mało siły
|
|
 |
Umieram z tęsknoty do Ciebie. Umieram i już nawet nie mogę mieć nadziei, że wrócisz. / s.
|
|
 |
Ciężko tu żyć, ale szkoda umrzeć. / Pih
|
|
 |
Jest tylu chłopaków na świecie, tylu chłopaków, którzy mają jedną wadę - nie są Tobą. / s.
|
|
 |
mówisz, że mnie znasz. to powiedz mi, czy nie widzisz tego co się ze mną dzieje? nie widzisz, że moje ciągłe zdenerwowanie i podkrążone oczy nie są bez powodu? ja wiem, doskonale zdaję sobie sprawę, że ona jest atrakcyjniejsza ode mnie, ale to ja byłam pierwsza. to ja byłam obok kiedy kolejny raz coś ci nie wyszło. słuchałam, pocieszałam, wspierałam, nigdy nie odpuszczałam. więc czym sobie na to zasłużyłam? podaj mi chociaż jeden powód. wymagam wiele? chce wiedzieć o co chodzi, bo nie daję sobie z tym rady. wciąż płaczę, nie mogę przestać. chcę tylko zrozumieć. dlaczego właśnie ona? zwłaszcza, że wiesz, że ją uwielbiam. a teraz? jak mam się przy was zachowywać? udawać, że nic się nie stało? ona jest cudowna, ale nie ma nawet połowy tego co ja mam. więc dlaczego?
|
|
 |
Tak dawno nie było dobrze. / s.
|
|
 |
Gdy miałam dziewięć lat biegałam ze znajomymi po ogródku bawiąc się w berka czy chowanego. Jeździłam na rowerze po podwórku, oglądałam wieczorynki, robiłam bazy z foteli z bratem. Robiłam zamki z piasku. Grałam w Mario i Króla Lwa. Nawet przez myśl nie przeszło mi by pić alkohol, palić papierosy i mieć chłopaka. Dlatego z żalem patrzę na te młodsze roczniki, które teraz zamiast kłócić się o łopatkę w piasku, kłócą się o dziewczynę czy o fajki. / s.
|
|
 |
Ból i tęsknota rozpierdala mnie od środka. / s.
|
|
 |
Mam już dosyć, dosyć samotnych wieczorów, milionów łez wylanych w poduszkę. Mam dosyć życia bez Ciebie. Proszę, wróć, już, wróć. / s.
|
|
|
|