 |
|
Kiedy jesteśmy tak blisko serce przy sercu,policzek przy policzku,dłoń przy dłoni chciałabym,żeby tak już pozostało. Żebym mogła zatrzymać czas i dać tej chwili potrwać odrobinę dłużej. Bo zasługuje w pełni na przedłużenie jej istnienia. I za każdym razem gdy się widzimy miłość spotyka się z miłością. Jeszcze nie widziałam,żeby dwa uczucia tak idealnie ze sobą synchronizowały. Pomimo,że każda miłość jest inna,wyjątkowa i odrębna mają wspólny cel. I to umacnia je w siłę. Chcą pozostać już w nas zawsze i nie dopuścić do ich rozdzielenia/hoyden
|
|
 |
|
A ja dalej czuję, jakbyś trzymał swoje ręce na mojej talii i czuję jak wkładasz je pod moją cienką bluzkę, czuję jak błądzisz po moim nagim ciele i chyba coraz bardziej Cię pragnę i chyba znów się zatracam i zakochuję jeszcze mocniej, choć wczoraj mówiłam, że już bardziej się nie da, że właśnie osiągnęłam maximum miłości, ale nie, bo teraz, teraz kocham Cię najmocniej, ale jutro na pewno zdobędę się na jeszcze więcej miłości. I chyba właśnie trzymam w rękach cały mój świat, bo dotykam Twojej twarzy, a Twoje usta nie przestają być całowane przez moje. I kocham Cię, kocham Cię i mogę Ci to powtarzać w każdej sekundzie naszego życia, bo jesteś najważniejszy i wszystko co w Tobie widzę jest takie idealne, Twoje czekoladowe oczy, śniada karnacja, brązowe włosy, muskularne ramiona i wszystko, wszystko co masz jest takie piękne, oh kurwa, oh kurwa mać, szkoda, że to zjebałam, szkoda, że już nie jesteś mój, szkoda, że cała Twoja idealność jest teraz w rękach innej laski. / believe.me
|
|
 |
|
I gdybym miała kiedykolwiek go zranić już teraz niech ktoś wydłubie mi oczy bym nie musiała patrzeć jak on cierpi. Niech ktoś obetnie mi uszy na wypadek gdybym miała usłyszeć jego płacz spowodowany bólem,który mu zadałam. Niech ktoś odgryzie mi ręce by czasem nie przyszło mi do głowy pocieszać go przytulając gdy on tego dotyku nie będzie sobie życzył. Bo nie zniosłabym tego gdyby coś z mojego powodu jednak poszło nie tak. Nie zniosłabym zadania jego sercu nawet najmniejszej skazy. Bo ono należy do tej niewielkiej grupy serc,które zasługują na szczególne traktowanie. Na pozostawienie ich nietkniętych,nie pokiereszowanych, nie naznaczonych bólem aż do ostatniego uderzenia /hoyden
|
|
 |
|
Myślałaś,że zawsze będziesz chciała gonić króliczka,ale go nie łapać.Że będziesz tą kobietą przed którą matki ostrzegają swoich synów.Że miłość będzie dla Ciebie uczuciem teoretycznym,a praktycznie nigdy go nie poznasz. Że jesteś inna,odmienna i dziwna. I każdy kto na Ciebie spojrzy zauważy ile mężczyzn niecelowo ale jednak zraniłaś. Patrzyłaś w lustro i nie potrafiłaś wygłosić pod swoim adresem nawet jednego przychylnego słowa. Czułaś niewidzialny garb,ciężar,który nosiłaś za karę. Za te wszystkie popełnione błędy. A teraz tak po prostu uśmiechasz się nawet oczami gdy nadchodzi godzina Waszego spotkania.Przywierasz do niego całym ciałem,a i tak czujesz się za daleko niego.Gdybyś tylko mogła przykleiłabyś się do niego na super glue i złączyła wasze dwa ciała jak bliźniaki syjamskie. No proszę. Ktoś tu jednak pokochał.. Nie jesteś taka zła jak myślałaś o sobie przez cały ten czas.Bo inaczej Bóg nie zesłałby Ci takiego szczęścia jakim jest miłość,którą właśnie przy nim poznajesz/hoyden
|
|
 |
|
Płakałam kiedy mnie przytulał,płakałam kiedy mnie całował i płakałam kiedy z każdym nowym słowem odkrywałam,że kocha mnie i jestem dla niego najważniejsza. I o dziwo łzy nie były przejawem tego,że ja nie czuje tego samego do niego. Nie płakałam z powodu tego,że zabrnęłam tak daleko i znów namieszałam komuś w życiu swoją osobą. Płakałam bo moje ciało idealnie dopasowało się do niego. I stałam się pewna tego,że ja i on jesteśmy już jednością. Nie wybiegałam myślami do dawnych czasów,nie błądziłam nimi za bardzo w przyszłość. Jakie to miało znaczenie w obliczu takiego szczęścia? Marzyłam tylko by ta chwila trwała wiecznie/hoyden
|
|
 |
|
Nienawidzę się za to. Za to komplikowanie spraw nad wyraz prostych. Za to,że ciągle chcę czegoś co nie jest dostępne i realne,a nie doceniam tego co mam lub mogę mieć. Znów prowokuję kolejną kłótnię z Tobą.Czekam aż powinie Ci się noga by powiedzieć to głupie "a nie mówiłam " i urządzić Ci kolejną karczemną awanturę. Brzydzę się sobą. Tą nieczułą dziewczyną,która niszczy mi życie. Wiem,że ją kochasz. Kochasz ją za to jaka jest. Może dzięki Tobie i ja choć trochę ją polubię/hoyden
|
|
 |
|
I znów pragnę stąd wyjechać, znów chcę tutaj wszystko zostawić, bo nie mam po co być, nie mam dla kogo, chcę wyrwać się z tego miasta i.. i już więcej Cię nie widzieć. Chcę, żebyś zrozumiał, że straciłeś wiele, bardzo, bo naprawdę Cię kocham,ale, ale jaki to ma sens, kiedy Ty, Ty tak zaparcie twierdzisz, że nie jestem kimś, kto potrafi się zmienić, oh, no proszę Cię, dobrze, dobrze, że nie byłeś ze mną na każdej imprezie, dobrze, że nie widziałeś mnie z innymi, wtedy dopiero mógłbyś powiedzieć, że nie jestem dziewczyną dla Ciebie, ale, ale ja naprawdę to zmieniłam, gdybyś tylko wiedział, że to dla Ciebie, że odrzuciłam każdego faceta tylko dlatego, że Ty jesteś, że byłeś, że w sumie to często bywasz w moim życiu i kurwa mać, chyba jestem szaleńczo zakochana, albo mi się wydaje, albo jedno i drugie. I wiem, wiem, że tutaj sobie z tym nie poradzę i znów myślę o wyjeździe, a przecież dopiero co wróciłam. / believe.me
|
|
 |
|
"Gdyby tak być wciąż na tak, widzieć świata pozytywy, żadnych wad, wszystko działa jak w zegarku tryby, nie liczysz godzin i lat tej nieustającej biby."
|
|
 |
|
Czy kiedy tak leżę, położyłbyś się obok i zapomniał o wszystkim?
|
|
 |
|
Ale na imprezach mówisz,żebym piła,nigdy nie zabroniłeś i nawet jak ktoś przyszedł z flaszką to nigdy mnie nie powstrzymałeś,a teraz,teraz mówisz,że przeginam,kurwa,ja przeginam,oh bo przecież teraz Cię to obchodzi i musisz psuć mi imprezę,bo wiesz jak bardzo nie lubię kontroli,wiesz jak mnie irytuje Twoje 'żyjesz jeszcze?',ale to trochę tak jakbyś się martwił,trochę tak jakbyś obawiał się,że się z kimś prześpię,bo akurat będę miała ochotę i wygodne miejsce,bo może uważasz,że przesadzam z każdym rodzajem używek i wiesz,że nie odmówię.Ale kurwa mać,nie jestem głupia i umiem o siebie zadbać,a Ty,Ty już nie masz prawa mi mówić,co mam robić,bo spierdoliłeś wszystko na czym mi zależało,spierdoliłeś nasz związek,zraniłeś mnie jako pierwszy,niezaprzeczalnie i cholera,czasem już nie mam sił,bo nas już nie ma,a zachowujesz się jakbyśmy byli dopiero na etapie przedwczesnego związku.I wtedy,wtedy naprawdę mam ochotę się upić,tak bardzo,mimo,że chciałam skończyć z przeszłością./believe.me
|
|
 |
|
Poczekaj do świtu, aż pojawi się słońce. I znów będziesz czekać zbyt długo. Jego już nie będzie.
|
|
|
|