 |
|
- Dobra, czyli mam cię nauczyć tylko tego tematu? - no tak, z tego mam kartkówkę. - przewrócił kartkę z podręcznika do tyłu, po czym pokazując palcem na temat wstecz spytał - a to umiesz? - no nie. - zaśmiał się pod nosem, dalej wertując kartki. zatrzymał się jeszcze na wcześniejszym temacie - a to? rozumiesz? - nie kurwa! nic nie ogarniam z fizyki! - no dobra, to chciałem usłyszeć, teraz możemy przejść do nauki. - palant. - nie słódź, siostra. / believe.me
|
|
 |
|
- Te siły się równoważą, rozumiesz? - no... - nie rozumiesz. - no nie. / believe.me
|
|
 |
|
- chcesz trochę czekolady? - no. - ułamał jedną tabliczkę, po czym położył ją na moim biurku i mówi: "- to dla ciebie, a resztę mi daj". Mój brat jest zajebisty, nie ma co. / believe.me
|
|
 |
|
Nie mam zamiaru płakać i permanentnie się zamartwiać. Jest mi po prostu cholernie przykro, że uwierzyłeś w plotki, a nie moje słowa i zapewnienia, które były prawdziwe. Zero kłamstw, pamiętasz? Ja dotrzymałam słowa. / believe.me
|
|
 |
|
- mam w sumie 9 pał z polskiego i 7 z matmy, kto mnie pobije? - pewnie tata...
|
|
 |
|
Kochanie, jubiler już był zamknięty. Kupiłem Ci jogurt.
|
|
 |
|
Mówiąc 'Dzień Dobry' na ulicy, czuje się wręcz jak kłamca.
|
|
 |
|
Dlaczego wypowiadamy życzenia do spadających gwiazd? Przecież one upadają.
|
|
 |
|
A gdybyś wiedział, że już się nie obudzisz, poszedłbyś spać?
|
|
 |
|
"- Skarbieee..
- Tak?
- Jakbyś miał mnie porównać do jednej rzeczy, to co by to było?
- Lodówka...
Wyszła, trzaskając drzwiami, a On cichym głosem dokończył:
- ... w której zamroziłbym swą miłość do Ciebie i nie martwiłbym się, że coś się w niej zmieni, zepsuje."
|
|
 |
|
Nie chcę doprowadzić do momentu, kiedy któreś z nas powie "już cię nie kocham", bo to oznaczałoby, że cała nasza historia była zwykłą fikcją. Człowieka można kochać prawdziwie, do końca swoich dni, lub zwyczajnie się zauroczyć. To dwie różne sprawy. / believe.me
|
|
 |
|
Dziewczyno zrozum, jesteś jak poniedziałek, nikt Cię nie lubi.
|
|
|
|