 |
|
Pewien mądry człowiek staną na scenie przed publicznością i opowiedział żart. Wszyscy się zaśmiali.
Po chwili znów opowiedział ten sam dowcip. Tym razem tylko garstka ludzi się zaśmiała.
Opowiadał ten dowcip po raz trzeci na całej sali nikt się nie zaśmiał.
Starzec uśmiechną się i rzekł:
Nie możecie wciąż śmiać się z jednego żartu, a jednak potraficie płakać w kółko przez to samo
|
|
 |
|
a my? cały czas się znamy, lecz to już nie to. [ Pezet ]
|
|
 |
|
- Jesteś głupia. - A ty przypadkiem nie cierpisz na nadmiar zębów?
|
|
 |
|
-Mamo! kiedy będzie obiad? -Jak zrobię to będzie. -Mamo ! Idę na Impreze. -kiedy będziesz? -jak wrócę to będę.
|
|
 |
|
i nagle z dnia na dzień zdałam sobie sprawę z tego, że już Go nie kocham. moje serce wypuściło emocje, pozwalając im odejść, a psychika ogarnęła, że nie jest już od Niego uzależniona. Nasze relacje spadły o jeden stopień - ten jeden, jedyny i cholernie ważny stopień - z pieprzonej miłości wróciliśmy do przyjaźni, którą kiedyś tak bardzo ceniliśmy. / veriolla
|
|
 |
|
każdy ma to, na co się odważy.
|
|
 |
|
Nie jesteś w szkole, patrzysz w domu na zegarek i myślisz " Haha, ci frajerzy mają teraz matmę " .
|
|
 |
|
Ten moment kiedy nudzisz się w aucie, więc machasz do ludzi, a oni odmachują.
|
|
 |
|
- Nie możesz sobie pozwolić na dopa na koniec roku. - wiem... - więc weź się do roboty, zacznij się systematycznie uczyć, jesteś zdolna. - ale ja nie mam tylko chemii, zrozum to! - to musisz się jej uczyć co dzień po trochę. - kiedy? ty w ogóle wiesz o której ja wracam do domu? ty wiesz jaki my mamy system oceniania? ciągle tylko ode mnie wymagasz! - sama wybrałaś szkołę, Monika. nie namawiałam cię, żebyś szła do tak wymagającej szkoły, więc teraz się ucz, dop chyba cię nie satysfakcjonuje? - Boże, mam średnie ważone, jak dostanę pałe ze sprawdzianu to najprawdopodobniej nie mam co liczyć już na 3 na koniec. Ty tego nie zrozumiesz, bo przecież jak wracam o 20 to według ciebie mogę nauczyć się z 15 przedmiotów bez problemu. Nie mamy o czym dyskutować już...(ambicje mojej mamy powoli mnie zabijają) / believe.me
|
|
 |
|
Zawsze, kiedy przejeżdżam obok miejsca, gdzie mieszka, mimowolnie odwracam głowę w stronę jego domu. Mam głupią nadzieję, że może będzie stał przed domem, bawiąc się ze swoją młodszą siostrą. Nadzieja pryska, kiedy widzę w jego oknie jedynie odbijające się światło telewizora. Tak, typowy facet. / believe.me
|
|
 |
|
- kurde, znów mi się komputer rozwalił, nie chce się włączyć. - może dlatego, że nie ma prądu, idiotko? - ... / believe.me
|
|
 |
|
jest lepiej. taki układ mi odpowiada. taki układ pozwala mi oddychać. / veriolla
|
|
|
|