głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika skeptical

życie rozpierdoliło nas szybciej niż myśleliśmy.

yezoo dodano: 4 kwietnia 2012

życie rozpierdoliło nas szybciej niż myśleliśmy.

spojrzał na Mnie i delikatnie chwycił za rękę. przymknął na chwilę powieki oznajmiając  że przewija sobie w głowie wspomnienia. zupełnie jak na jakiejś kasecie  czy płycie. cofa i przyspiesza. widzi Nas szczęśliwych i rozdrażnionych. stęsknionych  a czasem smutnych. po chwili mruknął pod nosem  że kocha Mnie  ale czasem nienawidzi. że pragnie  a mimo to ma dość. że chciałby być  ale musi odejść. że nie może zostać  bo czeka na Niego lepsza przyszłość.   yezoo

yezoo dodano: 4 kwietnia 2012

spojrzał na Mnie i delikatnie chwycił za rękę. przymknął na chwilę powieki oznajmiając, że przewija sobie w głowie wspomnienia. zupełnie jak na jakiejś kasecie, czy płycie. cofa i przyspiesza. widzi Nas szczęśliwych i rozdrażnionych. stęsknionych, a czasem smutnych. po chwili mruknął pod nosem, że kocha Mnie, ale czasem nienawidzi. że pragnie, a mimo to ma dość. że chciałby być, ale musi odejść. że nie może zostać, bo czeka na Niego lepsza przyszłość. [ yezoo ]

Dom.Cisza.Spokój.I ona.Siedząc przy kuchennym stole mieszała słomką drinka.Już tak od pół godziny wpatrzona w puste ściany szukała choć jednego powodu dla którego ją zostawił.Łzy jakoś tak same się pojawiły.I nie umiała ich powstrzymać.Nie był może najlepszym przykładem wzorowego chłopaka.Ale kochała go tak mocno że teraz ledwo mogła oddychać.Gdy pomyślała o wieczornych spacerach wypowiadanym raz po raz 'kocham' dla oddania wyjątkowości chwili z drżących dłoni wypuściła drinka.Szklanka rozbiła się na drobne kawałki.Wybuchnęła głośnym płaczem na widok szkieł na podłodze.Zwykłe łzy zmieniły się w szloch.Nie radziła sobie.Ot co.Liczyła się tylko utracona miłość i ból który w tej chwili osiągnął apogeum hoyden

hoyden dodano: 4 kwietnia 2012

Dom.Cisza.Spokój.I ona.Siedząc przy kuchennym stole mieszała słomką drinka.Już tak od pół godziny wpatrzona w puste ściany szukała choć jednego powodu,dla którego ją zostawił.Łzy jakoś tak same się pojawiły.I nie umiała ich powstrzymać.Nie był może najlepszym przykładem wzorowego chłopaka.Ale kochała go tak mocno,że teraz ledwo mogła oddychać.Gdy pomyślała o wieczornych spacerach,wypowiadanym raz po raz 'kocham' dla oddania wyjątkowości chwili,z drżących dłoni wypuściła drinka.Szklanka rozbiła się na drobne kawałki.Wybuchnęła głośnym płaczem na widok szkieł na podłodze.Zwykłe łzy zmieniły się w szloch.Nie radziła sobie.Ot co.Liczyła się tylko utracona miłość i ból,który w tej chwili osiągnął apogeum/hoyden

Strych...Dla innych zakurzone miejsce pełne starych niepotrzebnych rupieci.A dla mnie cmentarz pogrzebanych nadziei i wspomnień.Robiąc tam porządki natknęłam się na wielkie pudełko które wyniosłam by nic absolutnie nic mi o Tobie nie przypominało.Są tam pamiątki prezenty wspólne zdjęcia.Chyba nie miałabym serca gdybym się ich pozbyła.Byłeś kawałkiem mojego życia. Nie wiem co mnie podkusiło żeby tam zajrzeć ale na pewno nie było to zamierzone.Za pokrywą pudełka ukrył się miś.Który był ze mną zawsze gdy wyjeżdżałaś.I cholera! patrzył mnie mnie swoimi smutnymi ślipkami.Nie chciałam go porzucać.Tak jak ty porzuciłeś mnie.Pachnie on twoją nieobecnością.To samo zdjęcia.Na nich uśmiechamy się objęci.Nasze twarze emanują szczęściem.I ten list od Ciebie.Zapewniający  że twoje serce kochać będzie moje na zawsze.Obudziłam ducha przeszłości otwierając pudełko.Okazało się puszką Pandory. Po zakurzonej twarzy leciały łzy.Całe to zapominanie o Tobie muszę zacząć od nowa.I po co mi to było? hoyden

hoyden dodano: 4 kwietnia 2012

Strych...Dla innych zakurzone miejsce,pełne starych,niepotrzebnych rupieci.A dla mnie cmentarz pogrzebanych nadziei i wspomnień.Robiąc tam porządki natknęłam się na wielkie pudełko,które wyniosłam by nic,absolutnie nic mi o Tobie nie przypominało.Są tam pamiątki,prezenty,wspólne zdjęcia.Chyba nie miałabym serca gdybym się ich pozbyła.Byłeś kawałkiem mojego życia. Nie wiem co mnie podkusiło,żeby tam zajrzeć,ale na pewno nie było to zamierzone.Za pokrywą pudełka ukrył się miś.Który był ze mną zawsze,gdy wyjeżdżałaś.I cholera! patrzył mnie mnie swoimi smutnymi ślipkami.Nie chciałam go porzucać.Tak jak ty porzuciłeś mnie.Pachnie on twoją nieobecnością.To samo zdjęcia.Na nich uśmiechamy się objęci.Nasze twarze emanują szczęściem.I ten list od Ciebie.Zapewniający ,że twoje serce kochać będzie moje na zawsze.Obudziłam ducha przeszłości otwierając pudełko.Okazało się puszką Pandory. Po zakurzonej twarzy leciały łzy.Całe to zapominanie o Tobie muszę zacząć od nowa.I po co mi to było?/hoyden

tamten czas zostawił na Mojej psychice ogromną bliznę. bolesną ranę  która do dzisiaj nie pozwala Mi spróbować od nowa. to przez nią nie potrafię z kimś innym na nowo zasmakować miłości.   yezoo

yezoo dodano: 3 kwietnia 2012

tamten czas zostawił na Mojej psychice ogromną bliznę. bolesną ranę, która do dzisiaj nie pozwala Mi spróbować od nowa. to przez nią nie potrafię z kimś innym na nowo zasmakować miłości. [ yezoo ]

jak bardzo mogły różnić się Nasze serca w tym momencie życia  który ze sobą dzieliliśmy?

yezoo dodano: 3 kwietnia 2012

jak bardzo mogły różnić się Nasze serca w tym momencie życia, który ze sobą dzieliliśmy?

nie wymagam dużo  po prostu Mnie nie krzywdź.

yezoo dodano: 3 kwietnia 2012

nie wymagam dużo, po prostu Mnie nie krzywdź.

Wszedł do mojego pokoju i zobaczywszy  ze mam zabandażowaną rękę zapytał   na miłość boską  co ci się stało?!   nic mi nie jest  chyba tylko stłuczona.   pokaż   dałam mu rękę  po czym zakomunikował   jedziemy do szpitala   ale nic mi nie jest  ja już miałam tak kilka razy  poboli kilka dni i przestanie.   Miśka  ale nie wiesz co ci jest!   nie panikuj  proszę cię...   zamknął na chwilę oczy  aby zebrać myśli i powiedział   Jezus  jak ty na mnie działasz. gdyby ci się coś stało to...   znów zamknął oczy  po chwili dodał   po prostu uważaj na siebie  okej? gdybym ciebie stracił to bym się załamał.   to tylko ręka  nic mi nie będzie.   przybliżyłam swoje usta do jego włosów i wyszeptałam   ty też na siebie uważaj  okej?   believe.me

believe.me dodano: 2 kwietnia 2012

Wszedł do mojego pokoju i zobaczywszy, ze mam zabandażowaną rękę zapytał - na miłość boską, co ci się stało?! - nic mi nie jest, chyba tylko stłuczona. - pokaż - dałam mu rękę, po czym zakomunikował - jedziemy do szpitala - ale nic mi nie jest, ja już miałam tak kilka razy, poboli kilka dni i przestanie. - Miśka, ale nie wiesz co ci jest! - nie panikuj, proszę cię... - zamknął na chwilę oczy, aby zebrać myśli i powiedział - Jezus, jak ty na mnie działasz. gdyby ci się coś stało to... - znów zamknął oczy, po chwili dodał - po prostu uważaj na siebie, okej? gdybym ciebie stracił to bym się załamał. - to tylko ręka, nic mi nie będzie. - przybliżyłam swoje usta do jego włosów i wyszeptałam - ty też na siebie uważaj, okej? / believe.me

  chodźmy na kręgle  potem na pizze  a na końcu zahaczmy o kino. nie chcę tracić życia na siedzenie w domu.   powiedział  po czym uśmiechnęłam się będąc święcie przekonana  że sobie żartuje. On natomiast znacząco popatrzył na mnie  oczekując jakiejś mega szczęśliwej miny.   ale że teraz?!   wybałuszyłam oczy   no a co. raz się żyje!   ale ja mam miliony rzeczy do zrobienia  błagam cię... muszę posprzątać pokój  zrobić zakupy  przeczytać streszczenie  zrobić zadania z chemii. jeszcze mam na głowie psa ciotki...   Miśka  spokojnie  ja już wszystko obmyśliłem  pies zostaje z moją mamą  nie masz co się martwić  twój pokój posprzątałem jak byłaś w szkole  zakupy zrobiłem przy okazji. streszczenie zajmie ci 5 minut  a z chemią ci pomogę   po czym wstał  wziął mnie za rękę i przyciągnął do siebie mówiąc   choć raz w życiu nie martwmy się o to co będzie jutro  proszę.   believe.me

believe.me dodano: 2 kwietnia 2012

- chodźmy na kręgle, potem na pizze, a na końcu zahaczmy o kino. nie chcę tracić życia na siedzenie w domu. - powiedział, po czym uśmiechnęłam się będąc święcie przekonana, że sobie żartuje. On natomiast znacząco popatrzył na mnie, oczekując jakiejś mega szczęśliwej miny. - ale że teraz?! - wybałuszyłam oczy - no a co. raz się żyje! - ale ja mam miliony rzeczy do zrobienia, błagam cię... muszę posprzątać pokój, zrobić zakupy, przeczytać streszczenie, zrobić zadania z chemii. jeszcze mam na głowie psa ciotki... - Miśka, spokojnie, ja już wszystko obmyśliłem, pies zostaje z moją mamą, nie masz co się martwić, twój pokój posprzątałem jak byłaś w szkole, zakupy zrobiłem przy okazji. streszczenie zajmie ci 5 minut, a z chemią ci pomogę - po czym wstał, wziął mnie za rękę i przyciągnął do siebie mówiąc - choć raz w życiu nie martwmy się o to co będzie jutro, proszę. / believe.me

Tak okropnie trudne było uświadomienie sobie  że już nie wrócisz  że już mnie nie chcesz.

yezoo dodano: 2 kwietnia 2012

Tak okropnie trudne było uświadomienie sobie, że już nie wrócisz, że już mnie nie chcesz.

Był przez chwilę  ale wystarczyło Mi.

yezoo dodano: 2 kwietnia 2012

Był przez chwilę, ale wystarczyło Mi.

opowiem Ci taki kawał  że aż opadną Ci cycki !  ... o  widzę że już go znasz.

yezoo dodano: 2 kwietnia 2012

opowiem Ci taki kawał, że aż opadną Ci cycki ! ... o, widzę że już go znasz.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć