 |
|
Jedyną myślą, jaka zaprząta moją głowę to Twoja osoba. Towarzyszysz mi dosłownie wszędzie, znajomi pytają się czy jestem niewyspana albo czy coś piłam wczoraj. Nie, nic z tych rzeczy. Chodzę jak pijana, bo jestem nieszczęśliwie zakochana. Tylko tyle i aż tyle. Siedząc na matematyce, ćwicząc na wf-ie, słuchając taktyki na kolejny mecz, rozmawiając z przyjaciółmi - jestem nieobecna duchem. Moje myśli krążą gdzieś tam daleko od mojego obecnego miejsca - dokładnie tam, gdzie jesteś teraz Ty. Nikt nie wie jak bardzo cierpię. Jak ogromny ból sprawia mi spotkanie z Tobą chociażby w autobusie. Ale paradoksalnie chcę widzieć Cię codziennie, najlepiej jakbym w ogóle nie musiała Cię spuszczać z oczu. Chcę Cię pilnować, żebyś już nigdy nie poszedł na randkę z kimś innym niż ja. Ale na to już za późno, dokonałeś wyboru i wcale nie jest mi z tym dobrze, bo to nie ja będę Cię tulić godzinami po szkole i całować przy każdej możliwej chwili. A to boli, uwierz mi na słowo. / believe.me
|
|
 |
|
Jeśli ktoś znika z Twojego życia i wiesz, że już nigdy go nie zobaczysz możesz napisać wszystkie rzeczy, których nie mogłeś powiedzieć, albo nie chciałeś. Weź kartkę, długopis i napisz list. To może być długie a może zawierać jedno słowo. Napisz to do człowieka, który odszedł, ale nie wysyłaj tego. Kiedy napiszesz, spal to. Zostaniesz uwolniony od wszystkich uczuć i emocji.
|
|
 |
|
Za każdym razem, kiedy zaczynam pierwsza rozmowę, boję się. Boję się, że się narzucam, że nie masz ochoty ze mną rozmawiać. Że akurat teraz jestem ostatnią osobą, z którą chciałbyś się widzieć, albo pisać. Za każdym razem czuję to samo. Kurde, chyba się od Ciebie uzależniłam. Trochę za bardzo. I potrzebuję Twojej bliskości, Twoich słów i zapewnień, że wszystko będzie dobrze. I chcę, żebyś na imprezach tylko ze mną siedział. Chcę Cię mieć na wyłączność, chcę spędzać z Tobą jak najwięcej czasu. Jednocześnie czuję, że Cię tracę. Spadam z kolejnego schodka, a przecież byłam już prawie na szczycie. / believe.me
|
|
 |
|
wiele razy słysząc jak przekręca klucze w drzwiach, serce zaczęło mi walić jak oszalałe. nie wiedziałam, czy znów zrobi awanturę o źle wyprasowaną koszulę, czy oberwie mi się za zbyt słodką herbatę. stał się podły i przestał ze mną rozmawiać. robił co chciał, pił, wciągał i wykorzystywał to, że ma mnie obok. a ja byłam ciągle przy nim. nie odeszłam, bo po postu za bardzo Go kochałam. [ yezoo ]
|
|
 |
|
1.Było ciężko.Ale nawet nie spodziewałam się,że będzie łatwe przyzwyczajanie się do życia takiego zupełnie bez niego.Uzależniłam się od jego pocałunków,od jego uśmiechu,od trzymania go za rękę i gładzenia jego policzka,wyrażania swojej wielkiej miłości.Odtąd nie mogłam powiedzieć co leży mi na sercu.Zakneblowałam więc je,skułam w kajdany i spętałam łańcuchami..Tak było bowiem lepiej.Nie mogło wyrywać się w jego stronę kiedy z jego twarzy już biła taka obojętność.Kazałam udawać sercu,zdobyć się na jak najlepszy akt radości kiedy on koło mnie przechodził.Wyobrażałam sobie wtedy siebie na ogromnej scenie.Siebie jako aktorkę grającą przedstawienie.Ta imitacja szczęścia nie wychodziła mi wcale najgorzej.Kiedy byłam mała aktorstwo było moim marzeniem,mówili o mnie "urodzona aktoreczka".No bo co mogło dać mi pokazywanie swojego załamania? Nie chciałam litości tylko jego miłości.A skoro odszedł straciłam jego miłość/hoyden
|
|
 |
|
2.Może myślał,że nic dla mnie nie znaczy gdy niecały miesiąc po naszym rozstaniu w szkole paradowałam przy boku kogoś innego.Jak bardzo się mylił.Nadal był moim całym światem i za jeszcze jeden pocałunek dałabym uciąć sobie rękę. Nie mógł wiedzieć,że śnił mi się każdej nocy.I budząc się długo płakałam.Wtedy mama głaskała mnie po głowie jak małe dziecko.Bo tak bardzo zniszczyło mnie nasze rozstanie. Chciałam zachować chociaż godność.Bo nie mogłam powstrzymać łez kiedy dotarło do mnie,że to już koniec.Że straciłam coś co napędzało cały sens mojego życia. Musiałam zbierać codziennie rano siłę,nakładać uśmiech jak makijaż.Nieuniknione było widywanie go.Cholernie bolało patrzenie jak dobrze mu bezemnie. Jak ta niegdyś ukochana twarz stała się dla mnie obca. Bolało mnie tak,że chciałam wykluć sobie oczy.Poważnie...By już nie przyglądać się jak nasza miłość kona na środku szkolnego korytarza gdy bajerował nową dziewczynę/hoyden
|
|
 |
|
3.Oczy były mi tylko po to potrzebne by przyglądać się jego zabawnym piegom.By oglądać codziennie jego uśmiech,który kierował zawsze do mnie gdy wspinałam się na palce by móc go bez problemu pocałować.A teraz widząc go dotykałam tylko bólu.Myślałam więc o zniszczeniu jego źródła.Pozbywając się oczu musiałabym też pozbyć się serca.Bo to przecież od niego wszystko się zaczęło.Z oczami,czy bez i tak bym go kochała.A to ta miłość uczyniła mnie nieszczęsliwą/hoyden
|
|
 |
|
Mijamy się. Kiedyś nie chciałam tego uczucia, nie chciałam czuć czegokolwiek innego oprócz sympatii. Udawałam niedostępną, bawiłam się każdym facetem na Twoich oczach. Ale uwierz, to była tylko marna ochrona przed miłością. Teraz, kiedy już wiem, że jedyną osobą, na której mi zależy to Ty - znikasz. Zdajesz sobie sprawę, że to jednak nie to. Może to moja wina? Może za długo zwlekałam? Raniłam Cię, raniliśmy się nawzajem. Dalej się ranimy. I tak będzie zawsze, w kółko ta sama historia. Dopóki nasze serca poczują w tym samym czasie ukłucie. Wtedy może się ogarniemy, ogarniemy do tego stopnia, że nie będziemy mieli ochoty znów wszystkiego zjebać. Ale wiesz co? Im dłużej o tym myślę, tym bardziej w to wątpię. My nigdy się nie ogarniemy, nigdy nie będziemy razem, nigdy nie pójdziemy na randkę. Jesteśmy zbyt zadufani w sobie, nie umiemy wprost powiedzieć, co czujemy. / believe.me
|
|
 |
|
Dziękuję wszystkim, że właśnie dziś przypomnieli sobie o mnie i o Nim. Dziękuję, że każdy pyta, co z nami i kiedy w końcu zmieniamy status. Dziękuję, że każdy z was mówi, że do siebie idealnie pasujemy. Dziękuję, że chcecie naszego szczęścia. Dziękuję, że tak się o nas troszczycie. Dziękuję, bo za każdym razem, kiedy piszecie te słowa pęka mi serce. I kiedy już chcę przestać myśleć o tej chorej sytuacji to nagle na wyświetlaczu pojawia się napis "1 nowa wiadomość". Pierdole, nie chce mi się tego tłumaczyć, to nie ja zjebałam. / believe.me
|
|
 |
|
Wiesz czego najbardziej żałuję? Już nigdy nie będziemy razem imprezować. Nie będziemy, bo zwyczajnie nie będę miała ochoty przebywać jednocześnie w Twoim i Twojej dziewczyny towarzystwie. Nie chcę oglądać waszych namiętnych pocałunków. Ani mocnych uścisków. Albo nie chcę patrzeć jak siedzi na Twoich kolanach, które tak niedawno były zarezerwowane tylko dla mnie. Zabrała mi wszystko, na czym mi zależało. Zabrała mi Ciebie, nie pytając czy dam sobie radę sama. Jebana egoistka. Przecież miałeś należeć do mnie... / believe.me
|
|
|
|