 |
przykładasz linę do krtani, brak zahamowań, wieczność sekund i tysiące myśli na wskroś przebijające czaszkę. w pięść zaciskasz dłonie, cisza, ciało zawisa w bezruchu, to twój wybór, twój ruch. / Endoftime.
|
|
 |
Amnezja finezja, a lamus daje dyla. _ HG.
|
|
 |
|
rozumiem, że siedzisz i czekasz aż będzie za późno?
|
|
 |
Wręcz Kocham to jak mnie olewasz. _neesquik
|
|
 |
|
czekam kolejny dzień, z nadzieją, że może w końcu zobaczę Cię z okna, jak idziesz, biegniesz, śmiejesz się, bądź płaczesz, cokolwiek. a ja będę po prostu mógł zejść na dół i mocno Cię przytulić, pocieszyć, albo nie mówić nic, śmiać się razem z Tobą, lub zabrać, gdzieś przed siebie. żebyśmy mogli być sami, w ciszy i spokoju. razem uczylibyśmy się żyć, kochać, śnić, prowadzić się nawzajem we śnie, patrzylibyśmy razem jak świat się zmienia, a to co jest między nami dalej trwa i mimo wszystko się nie kończy. to wszystko jest ciekawym zagadnieniem, trudno jest żyć gdy jesteś tak daleko, ale cieszę się że mam Cię chociaż w taki sposób, niż gdybym miał nie mieć wcale./ kolekcjonerr dla endoftime
|
|
 |
cz2. Gdy nagle stanął na przeciw mnie. Objął mnie. Próbowałam go odepchnąć od siebie. On nie pozwalał mi na to. Krzyczałam przez łzy, żeby mnie puścił. On tylko nachylił się nade mną złożył na ustach pocałunek. Nie potrafiłam się oprzeć, on tak to idealnie robił. - Przepraszam Skarbie, proszę Cię wróć do mnie. Kocham Cię tak cholernie mocno, wiem spierdoliłem sprawę, ale proszę Cię wybacz mi - Nigdy więcej mi tego nie rób, rozumiesz? Za bardzo Cię kocham. Skończyło sie pocałunkiem. - neesquik
|
|
 |
cz1.Siedziałam na trybunach na hali. Czytałam jakąś książkę. Pochłonęła mnie całkowicie, zapomnaiałm o świece który mnie otaczał. Nie słyszałam nic. W pewnym momencie pochylił się ktoś nade mną, wystraszyłam się. Odwróciłam się energicznie. Stał tam On, moja słabość. Chłopak, który był całym moim życiem, w marzeniach. Nigdy już nie będzie mój. - co czytasz? - książkę, nie widać? - ...ale jaką? - po co ty tu przyszedłeś? co ty jeszcze chcesz ode mnie? mało zamieszania mi jeszcze w życiu narobiłeś?! Krzyczałam jak opętana, nie zauważyłam, że chłopaki przestali grać, wszyscy się na nas patrzeli. Nie zwracałam uwagi. - chciałem z tobą porozmawiać- a może byś choć raz pomyślał o mnie, nie tylko o sobie. może ja wcale nie chcę z Tobą rozmawiać? - Ja Cię kocham..- nie obchodzi mnie to teraz. Łzy zaczęły płynąć po policzku jak szalone. - nie obchodzi mnie to, że mnie kochasz, za bardzo mnie skrzywdziłeś. idź stąd, nie chcę Cię znać.! Rozpłakałam się na dobre. Miał już iść,
|
|
 |
Kocham Cię. Tak bardzo chciałabym żebyś się o tym dowiedział, ale nie możesz. - neesquik
|
|
 |
Usiądź obok mnie i po prostu bądź. - neesquik
|
|
|
|