 |
|
to jeden z tych dni kiedy szukam herbaty w lodówce.
|
|
 |
|
lubię cie mieć przy sobie. tak blisko na odległość ręki...
|
|
 |
|
jesteś jak moja potrzeba życiowa. taka największa.
|
|
 |
|
Z Tobą zajaram, z Tobą pojde na deske, z Tobą zrobie chuj wie co jeszcze .
|
|
 |
|
- siema. co robisz ? - wpieprzam czekoladę i piszę o tobie piosenkę.. - hm.. o mnie ? ale chyba w dobrym sensie co ? - haha pojebało cię ?
|
|
 |
|
- Masz tutaj rachunek.
- Jakie rachunek do cholery?!
- Jak to jaki? Ten za
398 nieprzespanych nocy,
879 zużytych chusteczek,
6 litrów wypitego wina,
297 wypalonych papierosów,
12 zjedzonych tabliczek czekolady
i 8 litrów pochłoniętych lodów.
+ vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz...
|
|
 |
|
' przenikasz mnie swoim spojrzeniem , cała drżę gdy przechodzisz obok mnie . oddycham tylko dzięki tobie uśmiechem swym wypełniasz mnie .
|
|
 |
|
kobieta kiedy tęskni jest nieobliczalna. ostrzegam cię. lepiej nie ryzykuj...
|
|
 |
|
Nieustannie zastanawiam się o czym myślisz, gdy tak głęboko patrzysz mi w oczy. Co widzisz i co czujesz, co chcesz mi powiedzieć, ale nie wiadomo dlaczego nie mówisz. Uwielbiam tę niemoc czytania Ci w świadomości.
|
|
 |
|
' za długo jest tak żeby mogło inaczej , raczej nabiera to dla mnie nowych znaczeń , facet , ja ci zaraz wszystko wytłumaczę !
|
|
 |
|
parę lat wcześniej. bałam się potworów jak budziłam się w nocy. chowałam głowę pod kołdrą i udawałam, że mnie nie ma. wiesz... teraz najchętniej też bym tak zrobiła.
|
|
 |
|
kręcić przed Tobą dupą i widzieć jak się ślinisz, patrząc na Ciebie oblewając się martini, siedzieć bezczynnie byś wiedział, że jestem i by Cię żarło, że u mnie jest lepiej || hyyde
|
|
|
|