 |
|
jesteśmy za mali żeby walczyć sami z beznadzieją
|
|
 |
|
- jakie masz plany na dzisiaj ?. - posprzątać w domu, łyknąć dużo mocnych tabletek i popić wódką, wyprostować włosy. - COOOO ?!?. ZWARIOWAŁAŚ ?!?.... nie prostuj włosów, ładne masz takie kręcone. / zm_
|
|
 |
|
miej zaufanie do mnie to i ja w Ciebie nie zwątpie
|
|
 |
|
"czemu tak właściwie mi zaufałaś?" chyba nie zrozumiałam pytania, powtórz. czemu ? nie wiem, cholera. może to przez to bycie przy mnie w każdej słabszej sekundzie, przez pojawianie się pod moim domem o nie wiadomo której w nocy, bo znowu na chwilę przestawałam dawać sobie radę. a może przez te cholerne obietnice, że ty będziesz zawsze, że na ciebie mogę liczyć wszędzie. / smacker_
|
|
 |
|
wiesz co jest żałosne ? że momenty, w których dzwonił do mnie kompletnie zjarany i przepraszał, mimo, że prawdopodobnie nie wiedział z kim rozmawia, były tymi najpiękniejszymi w ciągu ostatniego roku. / smacker_
|
|
 |
|
i znowu nie pamiętać jak ma na imię. / smacker_
|
|
 |
|
gdyby mój tata widział ile przez ciebie płaczę, zajebałby cię. / niedopaczenie
|
|
 |
|
chcę poznawać Cię co dzień od nowa, z góry na dół,
jesteśmy jak planety, nic nie zakłóci układu
|
|
 |
|
straszna wydaje się być miłość dla tego, który nie kochał
|
|
 |
|
wśród brudnych krawężników i szarej monotonii
gdzie czas stoi, dni płyną w kroplach alkoholi
|
|
 |
|
są takie rzeczy na które nie mamy wpływu
|
|
 |
|
i te kalekie stworzenia nie mogące same przeżyć, ufają tylko nadziei, która ma im przynieść zmiany, wskrzesić plany, wyczekują na jeszcze niezadane rany
|
|
|
|