 |
|
` Chyba po prostu brakuje mi bliskości, kogoś kto zobaczył by smutek w moich oczach, i nie pytając o jego powód po prostu mnie przytulił. / spacerwchmurach
|
|
 |
|
`I don't even need your love but you treat me like a stranger.[...] Now you're somebody that I used to know. - Nawet nie potrzebuję twojej miłości, ale ty traktujesz mnie jak obcego. Teraz jesteś po prostu kimś kogo kiedyś znałem. / Gotye - Somebody that I used to know. ♥
|
|
 |
|
Myślisz, że jesteś zajebista? Szkoda, że tylko ty tak uważasz .
|
|
 |
|
Kocham go ? Nie wiem . Na pewno więcej , niż lubię . Na pewno jest dla mnie ważny . Na pewno ma najfajniejszy uśmiech i oczy na świecie . Na pewno ma mnie w dupie .
|
|
 |
|
Kocham Cię, ale w sumie chuj Cię to obchodzi.
|
|
 |
|
Miało być jak w komedii romantycznej, jest jak w dramacie.
|
|
 |
|
Myślisz, że jestem o nią zazdrosna? Że każdej nocy płaczę i nie mogę zapomnieć? Że zawsze gdy cię widzę moje serce bije 2 razy szybciej? Że gdy widzę Cię z Nią w szkole lub w mieście udaję twardą a w domu nie mogę powstrzymać łez? Zgadza się, dobrze myślisz.
|
|
 |
|
w swoim życiu prawdziwie kochałam tylko jedną osobę. szczerze rozmawiałam z jednym człowiekiem. przytulałam wyłącznie Jego. całowałam jedynie Jego usta i dotykałam Jego skóry. przekomarzałam się tylko z Nim i marzyłam w Jego ramionach. zasypiałam przy Nim tworząc wspólną przyszłość. kochałam Go na tyle, by był w stanie przekreślić to wszystko bez obaw o Moje uczucia. zabolało, gdy ostatni raz musnął wargami Moje czoło i w świetle zachodzącego słońca zakończył to wszystko tak samo, jak rozpoczął. [ yezoo ]
|
|
 |
|
lubię takie marne dziunie jak Ty,złotko. mierzysz mnie z góry na dół - jakbyś chciała kupić mi sukienkę. dopierdalasz głupimi minami, krzywiąc się - już i tak zostało Ci to na stałe. przechodząc patrzysz na mnie z pogardą, myśląc, że sprowokujesz mnie do jakiegokolwiek ruchu w Twoją stronę. sorry, źle obrana taktyka - ja gówna nie tykam, bo śmierdzi. / veriolla
|
|
 |
|
czekałam na Niego.spóźniał się-jak zwykle.'pewnie spotkał kumpli w bramie'-pomyślałam.zwiesiłam się na jakimś filmie,gdy nagle ogarnęłam,że minęła godzina a Go nadal nie ma.zadzwoniłam-raz, drugi, piętnasty-nie odebrał.zaniepokoiło mnie to.podeszłam do okna patrząc czy może nie idzie-na próżno. dzwoniłam,paląc jednego papierosa za drugim.coraz bardziej się denerwowałam.nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.pobiegłam otworzyć. zamiast Niego przyszedł Jego kumpel.wzięłam głęboki wdech i słuchałam co ma mi do powiedzenia.spojrzał na mnie i powiedział:'złapali Go, z towarem'.nogi ugięły mi się,a serce zaczęło walić najmocniej jak mogło.'kurwa,wiedziałam'-wydarłam się zalewając się łzami. przytulił mnie mocno. krzyczałam,bijąc Go po klatce piersiowej i twarzy.trzymał mnie mocno,nie dając wyrwać mi się z uścisku.po chwili przestałam. mocno się w Niego wtulając rozryczałam się jak dziecko, a w głowie huczały mi słowa przyjaciółki:'przyjdzie czas,że Go złapią.co wtedy?'/veriolla
|
|
|
|