 |
|
Może też nie możesz zasnąć, proszę cię, uśmiechnij się. Może też stajesz do walki, ale upadasz na deski / Pezet
|
|
 |
|
Już dawno ludzka głupota przestała wzbudzać mój podziw / Słoń
|
|
 |
|
Obudź mnie zanim umrę, uczyń bym nie był ślepy / Chada
|
|
 |
|
Ćpasz po cichu nadzieję, coś ci mówić wróć. / Pih
|
|
 |
|
żar tej nocy, żal gdy dotyk nie jest tym, czym był zazwyczaj
|
|
 |
|
gdy o jedno bicie serca pogłębia się cisza,
czasem wątpię w życia nasz cel, taki mam charakter
|
|
 |
|
gdy odżywają emocje i twarze w dłoniach uśpione,
odbite na zimnym szkle pokrytym srebrnym szronem
|
|
 |
|
nie jestem tą osobą, nie jestem i to smutne,
dziś zatraciłem siebie w rapie, jointach, może w wódce
|
|
 |
|
wybiegam po zmroku, szukając śladów Twoich kroków,
a ty stoisz w progu z oczami pełnymi łez,
a ja kocham Cię i ja wiem, że Ty wiesz
|
|
 |
|
nie wiem, chyba już nie potrafię kochać,
albo gniew ukrył gdzieś miłość w Twoich oczach,
i szukam w przeźroczach czy jeszcze gdzieś ją widać,
czy chociaż jedna z miliarda chwil, była prawdziwa?
|
|
 |
|
życie, życie, co marzycieli wiesza,
a może i w tej celi, ból potrafi pocieszać
|
|
|
|