 |
|
było, minęło, ale kurwa nie zapomne / net
|
|
 |
|
staram się, nie mam pewności czy to się opłaci, czy coś z tego będzie, ale mimo to się staram, bo wciąż mam nadzieję / net
|
|
 |
|
Kolejny raz udając , że jest okej ukrywasz to co naprawdę czujesz , a w Twojej głowie masz jeden wielki rozpierdol . / net
|
|
 |
|
. Gdy ją ujrzał , uśmiechnął się szeroko . Podbiegł do niej i uściskał z całej siły , tak , jakby nie widział jej już kilka lat . Nachylił się i musnął delikatnie wargami jej ciepły policzek . Wyznał jej miłość .. Ona zaś chwyciła go za spód koszuli i przyciągnęła do siebie . Zagryzła delikatnie dolną wargę i utonęła w jego pięknych , zielonych oczach .. Była szczęśliwa .. Po raz pierwszy , od dłużego czasu , poczuła , że ma wszystko czego potrzebowała . | dzyndzel ♥
|
|
 |
|
bo jak mi zależy, to zależy już na maksa. nic z tym nie zrobię, że uczucie wciąż wzrasta.
|
|
 |
|
patrząc w Jego oczy doszłam do wniosku, że skoro właśnie tak wygląda popełnianie największych błędów w życiu, to chyba chcę się właśnie w owym kierunku specjalizować.
|
|
 |
|
moja przeszłość to oglądanie Jedyneczki, zajawka na bycie Kulfonem, nieodparta ochota zagrania w Hugo i starte kolana minimum raz w tygodniu. moja przyszłość - otworzenie jakiegoś lokalu, gdzieś w okolicach gór, wieczory pełne walki z bólem głowy z kompanami w postaci zielonej herbaty i dobrej książki. teraźniejszość? po prostu: On.
|
|
 |
|
Najgorsze jest to gdy nie możesz komuś zaufać, bo przed oczami nadal masz obraz żałosnej dziewczynki zranionej przez ludzi,którą byłaś ty sama. /esperer
|
|
 |
|
uwielbiałam Jego twarz zarysowaną blaskiem księżyca i nikłą przestrzeń między nami, która wielokrotnie uniemożliwiała mi oddychanie. nie przeszkadzały mi ani te poniedziałkowe worki pod oczami po weekendowych nocach spędzonych na rozmowach z Nim, ani wyjedzone z lodówki jogurty, które pochłaniał podczas niedzielnych poranków. zabijało mnie jedynie to przekonanie, że wkrótce to wszystko zniknie, czego nie zniosę. teraz? nie ma Go. po cichu, w kącie pokoju, wbijając w dłonie paznokcie, umieram.
|
|
|
|