 |
|
-dlaczego młodzi wybrali hip-hop? -bo mówi o życiu, bo jest blisko ich, bo nie jest z dupy wysrany, nie jest piętnastym tekstem o tym, że się zakochałem w Marzence. /dj volt
|
|
 |
|
Tak jak Ciebie, to nie kochałam nigdy nikogo innego.
|
|
 |
|
Nigdy już nie wróci, wiem to.
|
|
 |
|
[3] Minęły dwa tygodnie i wyszłam ze szpitala. Uczucie nie do opisania. Wrócić do rzeczywistości , ale kompletnie bez sensu, bo przecież bez ukochanej osoby. Jego już tutaj ze mną nie będzie. Zostałam sama. Zostawił mnie. Nienawidziłam go za to. Mijały dni, miesiące... z dnia na dzień byłam przyzwyczajona do tej pustki. Do tego, że jestem tutaj sama w tym świecie. Byłeś cały czas w sercu, w każdej mojej myśli, w każdym moim śnie. Tęsknię, wiesz? Zycie toczy się dalej. Wiem, że nie spotka już takiej osoby jak ty, bo nikt nie jest w stanie mi cię zastąpić. Ale wiem jedno. Na pewno jesteś ze mnie dumny, że daje radę. Ledwo, ale daję. Nie poddaję się. Zbyt wiele razem przeszliśmy. Wiem, że kiedyś tam do ciebie wrócę, i już zawsze, na zawsze będzie razem.. sami. Zrealizujemy wszystkie nasze plany i marzenia. Nikt nam w tym nie przeszkodzi. Na razie musi wystarczyć wyobraźnia i twoje zdjęcia. Takie jest życie niestety..
|
|
 |
|
[2] Ubrałam sukienkę którą najbardziej lubiłeś. Szybki makijaż, fryzura i byłam gotowa. Przed kaplicą było mnóstwo ludzi. Wszyscy z chusteczką w ręku. Każdy miał na twarzy ten smutek i łzy w oczach. Weszłam do kaplicy. Leżałeś tam. Momentalnie do oczu napłynęły mi łzy. Przecież miałam być silna. Specjalnie dla ciebie tego dnia miałam być silna. Podeszłam do ciebie. Złapałam za rękę. Serce zaczęło mi bić szybciej. Podeszli dwaj mężczyźni aby zawieźć cię na cmentarz. Zamknęli trumnę. Poczułam jakby przebili mi serce. Nie wytrzymałam. Pobiegłam do domu cała we łzach. Sięgnęłam po kilkadziesiąt tabletek nasennych. Połknęłam je i zasnęłam. Obudziłam się już w szpitalu. Była przy mnie cała rodzina. Wszyscy zapłakani. Otworzyłam oczy i widziałam w nich tą złość a zarazem smutek. Czułam się lepiej. Z dnia na dzień wszystko było dobrze ale w myślach tylko on. Nie potrafiłam dopuścić do siebie tej myśli, że już się z nim nie zobaczę. Podróż tam nie udała mi się.
|
|
 |
|
[1]Pewnie dziś, wiele osób zapyta jak sobie dałam radę. Jak po tej tragedii podniosłam się. Dzięki czemu mogłam zacząć normalnie funkcjonować. Kto mi pomógł. Kiedy tego dnia, wyszłam ze szpitala cała zdruzgotana nie widziałam już w niczym sensu. Po słowach lekarza "Niestety nie udało nam się. Dla niego nie było już szansy. Przykro mi." pomyślałam sobie "Wcale ci nie jest przykro! Nie wiesz co to znaczy stracić osobę...osobę którą się kocha najmocniej na świecie! Nic nie wiesz!". W myślach miałam tylko masę tabletek, dużo alkoholu i sen. Sen na zawsze. Razem z Tobą tam wysoko. Tam gdzie dalej mogło nam być dobrze. Po paru dniach był Twój pogrzeb. Wcale nie chciałam tam iść. Nie miałam zamiaru tam iść.. bo ja się z Tobą nigdzie nie żegnam. Nadal mam cię tutaj blisko siebie. Tutaj, w sercu zostajesz na zawsze. Jakiekolwiek pożegnanie nie wchodziło w grę. Jednak przełamałam się. Poszłam. Nie miałam serca, żeby przepuścić z Tobą jakiekolwiek spotkanie.Ubrałam się. Wcale nie na czarno.
|
|
 |
|
' kobiecie wystarczy poznać jednego mężczyznę żeby zrozumieć ich wszystkich . mężczyzna może poznać wszystkie kobiety i nie zrozumie ani jednej .
|
|
 |
|
. ludzie są za słabi , by realizować swoje marzenia . ale zawsze znajdą siłę na to , by zabrać je innym
|
|
 |
|
Zbyt słaba by walczyć, zbyt silna by się poddać...
|
|
 |
|
To moja bajka , znajdź sobie własną . To moje sprawy i nic nie zdziałasz tą swoją gadką.
|
|
 |
|
Mam wrażenie, że miłość ode mnie uciekła, jakby nie czuła się mile widziana. A jednak jeżeli przestanę myśleć o miłości, będę niczym.
|
|
|
|