 |
|
Chłopczyku. Tak wiele razy chciałam powiedzieć Ci, do czasu, aż się nie zakocham. Dotknęłam twojej skóry, owinęłam wokół szyi woń Twoich włosów, zadławiłam się i nie miałam odwagi krzyczeć. Niepewność stawała się jak krzesło, z którego w końcu musiałam skoczyć. Nie martwiło mnie nic, wszystkie moje narządy obumarły, szwy na wargach zacisnęły się bardziej. Chłopczyku, czasami tak wiele bym dała byś mnie słyszał, chłopczyku, czasami tak wiele bym Ci odebrała. / ravennn
|
|
 |
|
Ona chce, byś zawsze ją kochał. Pragnie być dzieckiem, w waszych dziecięcych uściskach. Pragnie, by wasza dziecięca miłość trwała jak najdłużej. Lubi, gdy inni śmieją się z waszego nieporadnego dotyku, z nauki dziecięcych fantazji, czasami zamyka się w pokoju, opisuje zapach twoich włosów i wyobraża sobie, jak kochacie się przy świecach. Tworząc romantyczną atmosferę w głowie, boi się, że jeśli jej się nie uda umrze, chce umierać po cichu, ale zawsze z Tobą. Lubi, gdy ciągniesz ją za warkocze, jest tak dziecinnie wtedy dumna. / ravennn
|
|
 |
|
Teraz nie robię nic. Wieczorem gdy się kładę nadal parzę dwie owocowe herbaty, przykrywam się Twoim kocem, nadal mówię przez sen i robią mi się siniaki. Moje źrenice nadal rozszerzają się gdy gdzieś na bazarze słyszę Twoje imię. Tylko zamiast z Tobą, muszę rozmawiać ze sobą. To uciążliwe. Nie potrafię Cię unikać, nawet w snach. Myśli wracają coraz rzadziej i zaczynam momentami za nimi tęsknić. Są jak narkotyki, więc zaraziłeś mnie. Tak, to Twoja wina, że zaczęłam ćpać. / ravennn
|
|
 |
|
opierałam kolano o Jego plecy i patrzyłam na Jego profil z boku. - przestań już. - prosiłam delikatnie drapiąc Go po łopatkach. - próbuje Cię wyrwać. przepraszam, kocie, ale rozpierdala mnie, kiedy widzę jak się do Ciebie klei. - prychnęłam pod nosem i musnęłam wargami Jego szyję. - wyłączcie przy Tobie chcę być. i wciskaj mi dalej kit, że nigdy nie bywasz zazdrosny. - wymruczałam pakując Mu się na kolana.
|
|
 |
|
ciężki horror pomieszany z porno.
|
|
 |
|
wszystko odbywa się w cieniu Twojego serca. / ravennn
|
|
 |
|
- Taka mała, a już kocha . - Taki duży, a nic nie rozumie .
|
|
 |
|
nawet w wakacje zrywam się w granicach dziewiątej. często zapominam o zjedzeniu śniadania. lubię naleśniki, najlepiej z malinowym dżemem. jestem uparta. ciągle mam bałagan w pokoju. dużo czytam. robię zdjęcia, trochę nałogowo. zabijam muchy końskie zgrzebłem. i lubię Cię, z każdym oddechem coraz bardziej.
|
|
 |
|
lubię sposób w jaki niekiedy poruszają się Jego nozdrza przy atakach śmiechu. lubię jak wymawia moje imię, perfekcyjnie naciskając na każdą literę z osobna. lubię, gdy mierzwi dłonią moje włosy psując efekt minut poświęconych rano na związanie wszystkich kosmyków w miarę ogarnięty kucyk. lubię Jego ramiona, i błogie zatracanie się w nich. lubię oddech wypływający przez Jego usta wprost na moją szyję i kark. lubię Go całego i patrząc na to, ile mi daje, żałuję, że więcej poczuć po prostu nie potrafię.
|
|
 |
|
patrze w niebo pełne gwiazd, oświetlone złotym księżycem i gdy gwiazdy migocą milionami barw to myślę o tym co zrobić mam
|
|
 |
|
nadzieje w sercu mam, że kiedyś odnajdę się w marzeniach mych, bo warto marzyć i warto śnić
|
|
 |
|
teraz pozostaje rozmyślać mi, co dalej się stanie ze mną i życiem mym
|
|
|
|